Spojrzenia
Coraz bliżej słychać pomruki światowej burzy,
coraz częściej milkną przerażone muzy
a ja spędzam każdy wolny choćby moment
nad sprzed lat zawiłym horoskopem
i obracam każdym jego skrycie wyjawionym słowem
jak dziecinnym, z pozaczasu przemyconym kalejdoskopem
próbuję odczytać, zobaczyć co byłoby potem
gdybym postąpił zaś dokładnie całkiem odwrotnie
lecz wiem dobrze, że tej wizji nie dogonię, nie odsłonię,
bo co raz odrzucone, nie wybrane to stracone
udaje się jakby w sobie tylko znaną stronę,
potem nagle tonie jak bukiet w winie, gdzieś i znika
bo być może całkiem serio biorąc taka jest losów i szans logika.
Śledzę bacznie nadchodzące chwile
w nich marzenia mają barwne swoje profile
słowa kluczowe i bezpośrednie
proste lub wyrafinowane
przebić próbują milczenia tamę
niektóre są przyjazne jak podanie ręki
koją zawsze i przeganiają lęki
inne zaś jak bez ostrzeżenia w plecy wbity sztylet
inne mkną do przodu zostawiając wszystko w tyle
na odpowiedź nie czekają
bo na wszystko swoje zdanie mają
tu propozycja spotkania bez naruszania porządku
byśmy pobyli przez chwilę ze sobą w granicach rozsądku,
tu na kolację ze śniadaniem zaproszenie
na śladów po rosie radosne tropienie
tu ktoś pręży tors a tam ktoś nęci na skarpetki
ktoś dosadnie pragnie kogoś wyssać do ostatniej kropelki
ktoś żartuje ktoś jest serio
otula wdzięki tęczową bezpruderią,
ten zaś uprzedza że się przenigdy z nikim nie zwiąże
bo mu z niezależnością swoją jest całkiem dobrze.
tam się prąciem chwali , tam pośladki wypina
i gladiator adorator i spod Koszalina chudzina,
ten ma ukochaną rodzinę i żonę
ale oczy do facetów rozmarzone
usta pocałunków męskich spragnione
i bierze je sobie jak nagrodę
będąc zakazanym tu owocem,
albo żesz jasna cholera
już ma od dawna boskiego partnera
ale coś go wewnętrznie poniewiera
jakieś ciche do głosu doszłe niespełnienia
bo jednak coś jest nie tak
jak było niedawno w snach,
jakaś zakochana w sobie para
innej szuka na niezobowiązujące spotkania
tak przebogaty jest apetytów i pragnień świat
chociaż coraz głośniej nad nim słychać burzę
i kto w ten czas chce być małym księciem
by hodować najpiękniejszą różę,
tę doskonałość która jest szczęściem.
[ 24.10.2022 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz