ZAUROCZENIE
Myślę o tobie często
a to już prawie
sto lat po zawróceniu
kijem wody w rzece
i rozdarty jestem przez to
bo jeśli spotkam cię na jawie
na dróg naszych ponownym złączeniu
czy rację weźmie rozum, czy wygra serce?
Wytłumaczyć w prawdzie potrafię
marzeń zawstydzoną pornografię
ale to jest zawsze na pytania kanwie
jak potoczyć by się mogło spotkanie nasze
zupełnie być może inaczej
i jakich nieujawnionych by nabrało znaczeń,
gdybym do ciebie na zaproszenie twoje
przyszedł sam a nie z bratem
jak się chodzi do kolegi na herbatę
i słuchanie muzyki z kaset i płyt.
Jest mi owszem trochę wstyd
bo to sytuacja jak z piosenki - chciałbym ale się boję.
Ale czy ja się wtedy bałem?
Może tylko przeczuwałem,
że mnie szczodrze obdarujesz światem
z którego bogactwem i innością sobie nie poradzę?
Może potrzebowałem tej wielkiej wody
lecz takiej w którą przez bezpieczną płyciznę się wchodzi
by się w mętach nie uszorgać lecz i podtopienie nie grozi...
nie miałem aż tyle dezynwoltury , krzty swobody.
Zatem prawie uciekłem a ty nie zatrzymałeś, nie goniłeś,
tylko czy w tamtej sytuacji było to realnie możliwe?
Ale często wracam do tych chwil uparcie
jakbym chciał coś naprawić,
jakby się miało ujawnić
że w tych wspomnieniach jasno zobaczę
treści naszych niedospełnionych marzeń,
cień niedozdarzonych zdarzeń
dalszy ciąg czegoś co nawet nie miało początku
jakby nie było tego przekreślającego wszystko kroku.
Zostało mi tylko wspomnienie,
twego ciepła, uśmiechu,
nieuchwytnego piękna w zapatrzeniu,
powraca do mnie tobą zauroczenie,
niekiedy otulam się jego światłocieniem.
[ 20-22.04.2022 ]