czwartek, 29 sierpnia 2024

Przestrzeń

 Przestrzeń


Przed tobą las
który dobrze znasz
choć ma codziennie inną twarz
w nim status wiecznego odkrywcy masz.
Między drzewami niejedna ścieżka
a w prześwitach woda zatoki jak niebo niebieska,
tu babie lato swe srebrne kosmyki rozwiesza
a złoty promyk słońca je ciepłem rozpieszcza.
Idziesz sobie tym lasem i nie wiesz
dokąd cię licho zwodzi światłocieniem,
nie zamieni cię w kamień gdy obejrzysz się za siebie 
ale może w drzewa liści poruszenie
niewidzialne wiatru tchnienie,
może w drżącą kroplę srebrnej rosy,
która blask swój bierze z księżycowej nocy
byś za dnia mrużył oczy
gdy ci słońce w nie spojrzy
jak kochanek najdroższy
albo w spadającej szyszki szelest
gdy zapytasz echo, gdzie jest.

[ 24-29.08.2024 ]

środa, 21 sierpnia 2024

Ewcharisto

 Ewcharisto


Egejskie fale w nieustannym biegu
Warują wytrwale przy swoim brzegu
Całują go doskonale i zuchwale
Historę z ust do ust podają dalej
Arabeskami westchnień 
Rysują granicę swych uniesień
Ignorując nieco czasoprzestrzeń
Spokojem sycą powietrze
Tysiące lat a jedno słowo w podzięce
Odpowiedzi szumią w muszelce.

[ 20-21.08.2024 ]

wtorek, 20 sierpnia 2024

Do ulubionych

 Do ulubionych 


Dziś na moim profilu dodałem Cię do ulubionych
byś mi nie zginął nagle w zbiorze przegapionych
albo algorytm nie wyrzucił za nawias przedawnionych 
i się sam sobie samemu trochę jakby dziwię,
że choć mi się podobasz nic Ci nie napiszę 
nie wiem dlaczego czuję jakąś rezerwę
i się raczej pierwszy do Ciebie nie odezwę 
jakaś taka dziwna bardzo tajemnicza siła
nienazwana i skomplikowana mnie osaczyła
w swe ramiona bezwarunkowo chwyciła i trzyma.
Może mnie przeczucie wstrzymuje,
że jakoś tak do Ciebie nie pasuję?
Los karty w tas 
a ja pas.
Dodałem Cię do ulubionych 
a Ty nie jesteś tym zdziwiony
ani za bardzo zaskoczony
nie skłania to tym bardziej Ciebie do rozmowy


[ 15-20.08.2024 ]

sobota, 17 sierpnia 2024

Hej, co tam?

 Hej, co tam?


Ktoś wiadomość do mnie napisał,
nim otworzę zastanawiam się jakaż tajemnica
o drugim człowieku mnie sobą zaszczyca
a tu raptem aby trzy krótkie słowa
,, hej , co tam?"
więc mój rozbudzony entuzjazm chowam
nieco zawstydzony,ale okej dajmy sobie szansę 
co tu jednak odpowiedzieć tym czasem
by nie urazić, nie spłoszyć rozmówcy zarazem,             i żeby  nie było banalne
jak bez finezji odbywane stosunki analne 
zbyt grubo i siermiężnie ciosane...
ktoś wiadomość przecież napisał
kto na profilowym ma tylko ślicznego penisa
poza tym do galerii wrzucił zdjęcie albo dwa
tutaj pupa a tam zamazana lekko twarz
jakby mówił od stron wszystkich mnie już znasz
więcej niż kota w worku masz.
Coś w tym jest,
wielka rzecz.
Takie zwykłe proste pytanie, nie żadna myśl złota,
w której zawiłość tezy się wdzięcznie splotła
z konkluzją prostą, dowcipną, celną , 
słów ażurowych arabeską.
Takie zaczepne pytanie
już ręki na powitanie podanie
czy tylko ot takie sobie zawołanie
aby sprawdzić czy i co się stanie?

[ 14-16.08.2024 ]

czwartek, 15 sierpnia 2024

Dlaczego coraz częściej

 Dlaczego coraz częściej 




Dlaczego coraz częściej patrzę na Ciebie
jedną z najważniejszych dla mnie osób na świecie 
przez pryzmat twoich zdrad, kłamstw i wad 
i to zostawia w pamięci duszy i serca coraz brzydszy ślad
a obraz miłości przez to się zmienia, gmatwa...
jak to teraz rozsądzić?
jak w sobie pogodzić?
ten okropny cień za mną chodzi
na coraz dziwniejsze pokuszenia wodzi
a przez to wszystko w moich rozrachunkach z samym sobą
strony bilansu zgodzić się nie mogą żadną metodą ...

[ 12-15.08.2024 ]






poniedziałek, 12 sierpnia 2024

Siedem lat później

 Siedem lat później 

( Bratu Andrzejowi )

Lublin, tam brachu
na porodówce w wojskowym szpitalu
pierwszy raz dałeś czadu
dołączając do rodzinnego klanu.
Cała rodzina dostała radosnego szału 
choć styczniowy mróz w Ludowym Parku
łamał pnie sędziwych drzew srogim trzaskiem o poranku,
choć niejeden łeb jeszcze pękał w szwach 
po sylwestrowo noworocznym balu
ale nikt nie śmiał mieć do losu żalu
gdyś taki rodowy w każdym swoim calu
stanął w tego świata dla ciebie otwartych drzwiach.
Najdumniejszy chyba w tych dniach
zdaje się był Kazio - dziadziuś
że na chrzcie ci dano imiona Andrzej Janusz
tylko kochana babcia Regina
czemuś się temu dziwiła
Chrzestnym był brat mamy Arkadiusz,
chrzestną zaś chyba jego żona Hania
i tu się brak konkretnej wiedzy wyłania
gdzie Ci ten chrzest wyprawili.
Trudno, nie zgadnę
może kiedyś w ręce wpadnie zaświadczenie, papier.
Rodzina z Chełmna też raczej radości nie kryła
choć na codzień dziadek Wincenty i babcia Celina
do wszystkiego mieli inny stosunek i punkt odniesienia
było w tym coś z niepokojącego świadomość cienia.
Grunt, że całe prawie życie wiodleś w Gdyni
bo tak się drogi losów rodziców potoczyły,
choć może tylko wojskowe rozkazy dla taty 
przed bardzo wielu laty
zasadniczo kluczowe w tej kwestii miały znaczenie.
A na koniec wywędrowałeś z dobytkiem i kotem
do Łodzi 
za głosem, powiewem, zapachem, smakiem, dotykiem, kolorem miłości.
Miłość została zbyt szybko tylko wspomnieniem
tyś wracać nie chciał, dlaczego do dziś nie wiem.
Czy miałoby to jakieś znaczenie?
Został w pamięci i sercu wyjątkowy ślad
wspólnie i osobno przeżywanych chwil
Tobie w księdze życia już nie przybywa lat
i za Twą obecność pośród moich czasem prostych czasem pogmatwanych dni
dziękuję jakkolwiek może to dziś brzmi.

[ 11.08.2024 ]

sobota, 10 sierpnia 2024

Feraverto

 Feraverto 


Dziś o drugiej dwadzieścia
niebo jest pełne złotych gwiazd
nie spada żadna nie wróży szczęścia
nie pada deszcz , lekki wieje wiatr.
Odgłosy kroków w ciszy nocnej 
brzmią nazbyt donośnie
z okna vis a vis sączy się światło lamp
tam ktoś jak ja nie może spać
Lustro ulicznej kałuży odbija blask
paradujących na Mlecznej Drodze gwiazd 
uśmiecham się do myśli łagodnie, pogodnie,
bo po przeciwnej nieba stronie
księżyc wywędrował ponad las
by z czarnego pucharu nocy
miłosny eliksir sączyć
oblubieńcowi wiatrowi patrząc w oczy
odwzajemniając jego czuły dotyk
nie ważne czy to flirt,
romans, czy erotyk
gdy przyjdzie świt 
w przeźroczystym płaszczu tęsknoty
obiecawszy sobie do siebie powroty
rozejdą się na wszystkie świata strony.
Pomylą zaklęcie feraverto
aby być wszystkim czym nie będą
pod wszechświata strzechą
splatając swe rozstania
i spotkania 
w nierozerwalną jedność.

[ 10.08.2024 ]

czwartek, 8 sierpnia 2024

Marcin

 Marcin


Zapamiętuję dokładnie każdej chwili sekundę
aby ją Tobie opisać w najdrobniejszym szczególe 
ale niestety jeszcze nie umiem
wciąż jednak ćwiczę, trenuję
by przekazać i oddać jej kolor, temperaturę
by określić jej niepowtarzalny smak
i nie uronić niczego co ulotne bardzo tak
jak cień co rzuca na ściernisko w przelocie obłok albo ptak 
i nie rozmienić na drobne,
na zdarzenia podobne
gdy podobieństwo raczej umowne
i zwodne.



[ 04-08.08.2024 ]

Anty wrażenie

 Anty wrażenie 


Anty wrażenie 
wchodzi w nieznajomości naszej przestrzenie.
Czasem przyglądasz mi się od stóp do głów 
trenując swój wypracowany luz,
galerię fotografii lustrując góra - dół,
szacujesz czy mam dość modny but
i czy ostatniego krzyku mody jest mój strój
i w nie artystycznym nieładzie głowę siwych piór
bezwstydnie bo tego nie widzę
co przy tym myślisz nie wymyślę.
jestem czy nie w twoim typie?
chyba nie, bo napisał byś jakieś słowo miłe.
A nie ma jeszcze między nami osobistych słów
więc nie mogę choćby tego ci powiedzieć oczywiście,
że jarzębiny obrodziły w czerwone jak zachodu słońca płomień 
urodzajem doskonałe jędrne kiście
albo jakie odgłosy cisza niesie
po uśpionym jeszcze lesie
czy to ptak a może tylko żołędzie spadają uderzając o liście
zrywane przez wiatr wiejący zamaszyście,
kiedy świat w szarości poranka tonie
zanim promień słońca przez okno wpadnie i snów moich dotknie
zaraz tuż po swoim wschodzie 
i po spacerze po zatoki spokojnej wodzie 
gdy się przyglądało bezsprzecznej swej urodzie.
A w twoim spojrzeniu jest światło cienia
a może cień blasku jakiegoś światła
to zagadka do rozwiązania niełatwa,
ale to już jest raczej bez znaczenia
bo tam gdzie szukam już ciebie nie ma.

[ 26.07- 08.08.2024 ]

wtorek, 6 sierpnia 2024

Propozycja zignorowana

 Propozycja zignorowana 


Miło widzieć, że jesteś na czacie
może przy kawie może przy herbacie,
może się spotkajmy na jakiś spacer?
Wieczorem gdy skończymy swoje prace?
W sobotę gdybyś taką miał wolę i ochotę?
Też się na to w ciemno zgodzę.
Inne plany i zamierzenia przełożę.
A może w niedzielę?
To jeszcze lepiej.
Nie obrażaj się że rymowanką piszę,
wyszło mi cokolwiek spontanicznie.
Pozdrawiam serdecznie
Zbyszek

[ 06.08.2024 ]