wtorek, 25 lutego 2025

Tydzień

 Tydzień


Niech nie gaśnie uśmiech twój
i to już będzie cud
ewentualnie cudu ćwierć 
dodam dotyk by cię bliżej mieć
zapachem twym otulę się 
i pocałunkiem skuszę cię
egejskich fal zanucę pieśń
letniej przygody przywołam czar
a będzie co los da.

Potem w powszedniości objęciach 
odnajdziemy to na czym nam nie zależało 
napiszemy podanie o nowe marzenia 
ignorancją obojętną opatrzymy zażalenia
empirycznie czego los daje za mało 
dowiedziemy przy codzienności stole 
zasiądziemy w swoim gronie
i wśród kaw i papierosów ustalimy nowy sens
aby na skroniach godnie laurowy wieniec nieść
ładu na składzie rzeczywistości może wystarczy
enigmatycznie czoło swe zmarszczy
ktoś kto nie wie czy i ile może dla kogoś znaczyć.

Wystarczy wszakże wiedzieć
tyle tylko trzeba 
odnajdziesz oczywiste odpowiedzi
reguła rozumienia rozbrzmiewa 
eureka, eureka eureka
ktoś kocha krzyk kamienia ?

Świat pozornie bywa prosty
rady ma na wszystko dla gromady
odcienie codzienności są jak mosty
do drogi ku szczęściu od pogardy
ad astra per aspera niech to jasna cholera!

Czyściec za raj
zmęczony anioł przez oliwny gaj
wędruje dokąd nie wie sam
ale anielską przecież cierpliwość ma
rozpytuje tu i tam 
tylko ludzką rzeczą jest błądzenie?
echo liche z siebie wydaje brzęczenie
ktoś swe odpowiedzi rzuca na wiatr.

Przez od klucza dziurkę
intrygującą prawdy cząstkę
ą , ę jak bułkę przez bibułkę
tylko dotyka ostatniej szarej komórki końcem 
erotycznej przygody początek 
kłosy miłości ,mak, chaber , rumianek na wianek.

Symbole
otulone
bawelną jak pąkiem tajemnicy
ogrody snów
tam pod drzewem w cieniu samotności ktoś znów
agapo odmienia przez przypadki,czasy ,osoby jak z nut.



[ 23-25.02.2025 ]

sobota, 22 lutego 2025

Się zdarza

 Się zdarza 


Zapomniałeś to się zdarza
gdy bez kalendarza 
w szare komórki pamięci
wrzucasz wszystko jak leci,
i to co ważne jest pośród śmieci,
a może to nie było ważne aż tak
by na serio to brać 
że dwa razy dwa
na jawie i w snach 
ten sam wynik da...?

Zapomniałeś to peszek 
dorzucam zakłopotany uśmieszek 
bo nieodparte mam wrażenie, 
że poczułeś zwątpienie ,
czy ma sens propozycja jak zaproszenie
które pojawiło się znienacka dość
jak niespodziewany gość,
bo się szybko wypaliło w tobie
to pragnienie jak słomiany ogień.

Zapomniałeś trudno więc się nie spotkamy
w połowie lutego,
nie zgubimy się na peronach Warszawy
podczas weekendu krótkiego,
nie weźmiemy się za ręce
w twojej Bialołęce.
A może 
to dobrze
nie ma przecież 
tego 
złego
co nie wyjdzie na lepsze,
I biorę za dobrą monetę
I przepraszać się tobie zabraniam
choć roztrwoniłeś podnietę 
na nadzieję na dusz naszych zbratanie 
i być może ciał
miłosny szał...
i tęsknoty
które pozostają po tym.

Zapomniałeś a może to znak
że miedzy nami nie ma szans
chociaż tylko my możemy je sobie dać
A może muszę być ci wdzięczny 
jak mlecznej drodze księżyc
bo mnie to też przerosło by 
się z tym mierzyc?
I tylko księżyc przegląda się
w pomarszczonej łuskami 
drobnych fal wodzie zatoki
rzuca w jej toń swój wąski sierp
zauroczony drzew sennymi westchnieniami
zamyślony któż to wie o kim?

[ 18- 22.02.2025 ]

poniedziałek, 17 lutego 2025

Prośba

 Prośba


Nie karm sobą złych emocji 
nie szukaj w mostach dziur
nie trać na to życia, czasu 
porzuć odwieczny ze sobą spór
spróbuj pożyć trochę prościej
uwierz że tak się da


[ 28.10.2024 ]

niedziela, 16 lutego 2025

Dedykacja

 Dedykacja

Dobranockowe ucałowania
 niech spokój kołysze Cię do rana, 
 gdy się noc rozstanie ze świtem
 spójrz na świat z nowym zachwytem

[ 16.02.2025 ]

sobota, 8 lutego 2025

Wczoraj

 Wczoraj


Wczoraj światło półksiężyca 
odbijało się w Twoich źrenicach
blaskiem wszystkich gwiazd i słońc 
gdy miłość nasza po czarnych ulicach
cierpliwie szła do nas za krokiem krok
by spleść w uścisk serdeczny dłoń 
twoją i moją, by nas porwać w swój magiczny krąg.

[ 08.02.2025 ]


środa, 5 lutego 2025

Gdy

 Gdy


Gdy życie ci w życiu znów zrobi na złość 
gdy patrząc na nie to wciąż masz go dość
chwyć za telefon pisz do mnie lub dzwoń 
a ja ci podam pomocną dłoń.

Gdy zamiast na tak wciąż jesteś na nie
i ciągle tak bardzo ci nie chce się chcieć 
chwyć za telefon dzwoń do mnie lub pisz
nie stracisz na tym nic.

Trochę dystansu i cierpliwości 
do siebie i do rzeczywistości
Okruchów wiary w co nie do wiary
wiesz przecież  sam, że coś w tym jest.

Trochę radości, trochę miłości 
gdy dnia codzienność nie chce ci słodzić 
trochę nadziei że ci się spełni
co tylko chcesz.

Moim snem i światłem dnia
bądź dopóki życie trwa.
gdzieś wśród gwiazd i pośród słońc 
serca ład więc ze mną bądź.

Więc zanim zakwitną ogrody twych snów
zanim w twej pustce rozdzwoni się śmiech
tę propozycję jak szansę weź znów
wciaż mamy siebie a to nie grzech.

Trochę dystansu i cierpliwości 
do siebie i do rzeczywistości
Okruchów wiary w co nie do wiary
wiesz przecież sam, że coś w tym jest.

Trochę radości, trochę miłości 
gdy dnia codzienność nie chce ci słodzić 
trochę nadziei że ci się spełni
co tylko chcesz.

Bądź mym dniem i nocą bądź
przytul mnie ucałuj skroń
gdzieś wśród gwiazd i pośród słońc 
serca ład więc ze mną bądź.

[ 01-05.02.2025 ]


niedziela, 2 lutego 2025

Z czego biorą się wiersze?

 Z czego biorą się wiersze?


Z czego biorą się wiersze?
Z pół światła, z półcienia,
z przelotnego spojrzenia,
z szeptów przy nowiu,
z plusków w sitowiu,
z błądzenia do celu,
z kropki nadziei w tunelu,
z nadwyobraźni ,
z obserwacji,
z improwizacji,
ze wzruszeń,
poruszeń,
ze szczęścia 
poczęcia,
albo z rozpaczy
niech mi muza wybaczy
i ze wspomnień
zapomnień.

Jak się piszą wiersze?
Normalnie po literce
po duszy kropelce
od słowa do słowa
w których sens się chowa,
które księżyc szepcze
gdy zechce
gdy się odnajdzie w swoje fazie
by fraza po frazie
nabierała , nadawała znaczeń,
by z mlecznej drogi krętej ścieżki
zbierając myśli gdzie migdał niebieski,
tylko trzeba ich pilnować 
skrzętnie zanotować 
by tej kliszy nie prześwietlił słońca blask
choć on sam często wprasza się w strofy
i zostawia w analemmę wpisany swój ślad 




[27.01-02.02.2025]