sobota, 30 listopada 2024

Nie zbuduję sobie arki

 Nie zbuduję sobie arki


Czasem zastanawiam się dla draki
czy gdyby miał nastąpić nowy potop
biblijny, czy załapałbym się do arki,
czy życie takie jakie jest, jest właśnie po to
aby serią niekończących się ognia prób
sprawdzić, ustalić czy mój duch 
jest w odpowiednim stopniu niezłomny i hardy
czy więcej w nim miłości niż pogardy 
jak blisko mej duszy do istoty sedna prawdy
jakie skłonności do miłości a jakie to zdrady 
jakie pod uwagę bierze reguły jakie zasady
Pół żartem pół serio te myśli snute
są jak pustynie lodami w czambuł skute
jak w lutym szewca stopy nie obute
jak niespełnione nadzieje z szans na nowe wyzute
Więc jeżeli chcę mieć jakąś pewność jasną
chyba nie mam wyjścia innego jak zbudować arkę własną.
I pewnie nie zbuduję bo nie będzie mi się chciało
choć najpierw czasu będzie dużo to potem za mało
Nie zbuduję sobie arki 
ani na serio ani dla draki
bo raczej nie uwierzę że to już ta chwila
nawet gdy na czubku igły sam diabeł się będzie  ze mnie nabijał.


[ 29.11.2024 ]

wtorek, 26 listopada 2024

Wielka Gwiazda

 Wielka Gwiazda 


Do Maleńkiego Mista
przyjechała Wielka Gwiazda 
która bardzo nie lubi
gdy ktoś o niej per gwiazda mówi.
I którą każdy bardzo dobrze zna
z gazet, z telewizji, albo z radia
a dziś w Maleńkim Mieście 
gdzie nie była nigdy przedtem jeszcze
swój wielki koncert da
bogaty repertuar ma
akompaniować będzie fortepian i gitara
o śródziemnomorski klimat buzuki się postara.
Ze sceny zapowie,
że będą w programie stare piosenki
i nowe przeboje
wśród nich greckie i nastrojowe
zaprezentuje dwie może trzy sukienki,
szlakiem nut 
po pięciolinii dróg
w sentymentalną zabierze podróż 
by odnaleźć dawną łzę albo uśmiech
coś szczęśliwego przypomni się komuś
w zwierciadle czasu kwadransów trzech
Ktoś poda Gwieździe kwiaty
z kimś zamieni klika miłych słów 
podczas fotograficznych póz
chętnie jeszcze rozda autografy
A gdy opustoszeje wkrótce sala
Ktoś jeszcze ręka pomacha z dala
na do widzenia
więc opustoszeje i scena
pozostaną niezniszczalne wspomnienia
Z ostatniego rzędu widz 
już też nie mówi nic
pozostał w nim światła Gwiazdy blask
i w sercu jej ciepła ślad
A Gwiazda
spakuje piosenki i kuferek ze szminkami i jazda
bo jest w ciągłych rozjazdach 
gdzieś po drodze kolacja 
i nim uśnie 
ukołysana kilometrami dalszej drogi
gdzie innych Małych Miasteczek gościnne progi
czas ją łaskawie po policzkach muśnie

[ 23-26.11.2024 ]

Właśnie ty

 Właśnie ty


Ogrzej się w dłoni moich dotyku
kiedy uśmiech zapala to co najlepsze w nas
otul mnie ciepłem rozkoszy krzyku
niech uniesienie porwie nas do gwiazd
Przytul mnie jak potrafisz najmocniej
jak najczulej 
na uczuć strunie
graj miłości naszej hymn
w dnia rozgwarze i w ciszy nocnej też
może się w biegu zatrzyma czas
zanim to wszystko rozwieje się jak dym
Bo tak jest że życie bez ciebie
traci wszelkie znaczenie
jak pusty kadr
bez ciebie wieczne zwątpienie
wykrada oczom blask 
ale ty 
jak strój na niedzielę 
przywracasz nadzieję 
dodajesz chwilom barw
właśnie ty


[ 21.11.2024 ]

niedziela, 17 listopada 2024

Wątek drugi

 Wątek drugi


Gdy zaczęły się dni
jesiennej szarugi
nim się księżyc wypełni
do pełni
jakiś wątek drugi
jak ledwo widoczne smugi
rysuje słońce 
używając przestrzeni powietrza
jak ogromnej sztalugi
kiedy przecierasz zmęczone oczy
po źle przespanej nocy
gdy strach jeszcze trochę boli
patrzysz jak wiatr za liściem goni
zastanawiasz się jaki może mieć skutek
że ci się znowu śniło 13 prostytutek
zamykasz okruch szczęścia w swej dłoni 
wierzysz że je przed złem obronisz
bez względu jakie przeznaczenie
jakiekolwiek wnosi w życie znaczenie.

[ 12-16.11.2024 ]

sobota, 9 listopada 2024

Wypadek wszelki

 Wypadek wszelki 


Na wypadek wszelki przestałeś mnie kochać
znudzony mną jak książką od pierwszego słowa
przebrnąłeś przez akapit zaczynając od nowa
w tym samym miejscu gubiąc sens jakby mowa
chińska to była w mandaryńskim narzeczu
i już nie byłeś moim łykiem tlenu w powietrzu.

Na wypadek wszelki przestałeś mnie kochać 
nie chcesz spotkań i rozdartych scen rozstań
tylko piszesz lakoniczny w treści esemes
że jest kogoś kto nadał twemu życiu nowy sens
i to nie jestem ja choć co innego mówiłeś od lat
cóż począć, trudno , nie zawalił się od tego świat

Jak żyć gdy nie ma ciebie przy mnie,
gdy świat to ciągle mroczna noc?
jak żyć gdy znowu się nie umiem śmiać?
jak dać gdy nie ma już kto brać?
Jak żyć gdy jestem tylko cieniem?
Jak odzyskać utraconą moc?

Na wypadek wszelki i przez okoliczności zbieg
przestałeś po prostu kochać właśnie mnie.
Nie odradza twoich uczuć magia wspólnych miejsc
nie pomagają sfotografowane chwile naszych szczęść
na podwójnych kopiach setek wspólnych zdjęć
ty już inne szczęścia w innych miejscach pragniesz mieć.

Więc żyj choć dalej już beze mnie
więc żyj beze mnie jak najpiękniej
ja też tak będę żył bez ciebie
i może tak jest faktycznie lepiej.

[ 03.11/03.12.2024 ]

Wyskoczył wariat przez okno

 Wyskoczył wariat przez okno 



Szczęście wielkie lub tragedia
to większego niestety znaczenia nie ma
sprawę przez chwilę drążyć będą media
tak pomyślałem oglądając wariata taniec i jego cienia.
On miał nie zasłonięte okna ja stałem na ulicy,
jakby zapraszał do jakiejś swojej tajemnicy,
po szarych ścianach stroboskopowo 
mrugało, pulsowało światło a vis a vis grała plazma
to misterium wciągało mnie stopniowo
chociaż od patrzenia wręcz bolały oczy
a co się działo w jego głowie nawet sobie nie wyobrażam 
a on nagle jedno skrzydło okna otworzył 
i nie zrozumiałem co krzyknął w nocy przestrzeń 
wyskoczył odleciał jak ćma został w środku roztańczony cień.



[ 09.10.2024 ]

sobota, 2 listopada 2024

Jedna jedyna

Jedna jedyna


Jakaś jedna jedyna miłość 
wielka największa wszystkie inne to tło 
jakby idealna wprost
na ostatni guzik nie dopięta 
jak nagle niepochopnie ktoś 
na ulicę dróg rozstaje wybiega
i goni i ucieka
przed siebie
w nowe miejsce
złamane serce
gdzie świata koniec tyle daleki co bliski
gdzie się zbyt dobrze pamięta wszystkie stare myśli
gdzie się nowe nie zdążyły nawet przyśnić 
gdzie się na wszystko można odważyć 
i wszystkiego w równym stopniu bać
gdyż posród obcych nowych twarzy
wszystko ma prawo się po prostu stać
pragnienia układać w rytmie tanga lub walca
to na cztery litery spadając to chodząc na palcach.
Złamane drugie zakochane serce
jednym spontanicznym gestem
spali wszystko nie zapomniawszy o ślubnej sukience
i się odrodzi jak ziele na zgliszczach i popiołach
jeszcze piękniejsza z duszą anioła,
gdy kiedyś spotka na łąkach porosłych w zioła
gdzie na horyzoncie w światłocieniu się chowa 
wspólnie niegdyś przebywana droga 
na której końcu murowana szkoła 
spojrzy w oczy, odgarnie włos z czoła
zapyta tylko : dlaczego to tak ta cała historia
bez dalszego ciągu wspólnej części 
przez świat się potoczyła i chrzęści
jak rozregulowany sumienia wyrzut
o zapachu śliwy, czeremchy i jaśminu.
Ale nie istnieje żaden dobry sposób
by połączyc raz zerwane wstążki losów.




[30.10-02.11.2024]