sobota, 30 listopada 2024

Nie zbuduję sobie arki

 Nie zbuduję sobie arki


Czasem zastanawiam się dla draki
czy gdyby miał nastąpić nowy potop
biblijny, czy załapałbym się do arki,
czy życie takie jakie jest, jest właśnie po to
aby serią niekończących się ognia prób
sprawdzić, ustalić czy mój duch 
jest w odpowiednim stopniu niezłomny i hardy
czy więcej w nim miłości niż pogardy 
jak blisko mej duszy do istoty sedna prawdy
jakie skłonności do miłości a jakie to zdrady 
jakie pod uwagę bierze reguły jakie zasady
Pół żartem pół serio te myśli snute
są jak pustynie lodami w czambuł skute
jak w lutym szewca stopy nie obute
jak niespełnione nadzieje z szans na nowe wyzute
Więc jeżeli chcę mieć jakąś pewność jasną
chyba nie mam wyjścia innego jak zbudować arkę własną.
I pewnie nie zbuduję bo nie będzie mi się chciało
choć najpierw czasu będzie dużo to potem za mało
Nie zbuduję sobie arki 
ani na serio ani dla draki
bo raczej nie uwierzę że to już ta chwila
nawet gdy na czubku igły sam diabeł się będzie  ze mnie nabijał.


[ 29.11.2024 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz