środa, 31 marca 2021

ZDRADLIWIE

ZDRADLIWIE

W oazie
spokoju
źródło niepokoju bije
cierpliwie
zdradliwie
a niekiedy szemrze tak życzliwie.
Uśmiech
skrywa smutek,
nadzieja
podszyta bywa wyrzutem sumienia
słońce
potrzebuje jednak cienia,
chaos tak trudno skojarzyć z porządkiem
łatwo pomylić przyczynę ze skutkiem
kiedy koniec
nie bywa początkiem

[ 30/31.03.2021 ]

poniedziałek, 29 marca 2021

ZROZUMIAŁEM ?

ZROZUMIAŁEM ?

Wiosna odebrała czasu godzinę
którą jesień  zostawiła czy  zgubiła
nie śpiesząc się wszakże,gdy z daleka nadchodziła zima
w znalezioną porzuconą orzecha łupinę.
Zatem tak to musiało się stać
zmęczyło mnie czekanie na ciebie
zaś ty mnie potraktowałeś jak najgorsze swoje przeznaczenie
zrozumiałem i widzę, że już nie ma czego się bać.

[ 29.03.2021 ]




niedziela, 28 marca 2021

Z TOBĄ TO BYŁO TAK...

Z TOBĄ TO BYŁO TAK ...

(Kazikowi Sikorskiemu)

Z tobą to było tak, 
że właściwie nie pamiętam jak.
mieszają się fakty, plączą wspomnienia 
gmatwa mi się to wszystko w rozbłyskach światła i w smugach cienia.
Znaleźliśmy siebie korespondencyjnie
przypominam sobie  to jak mi serce mocno bije
gdy ze skrytki odbieram twoje listy
i natychmiast na miejscu niecierpliwie
pragnę przeczytać choć kilka pierwszych od ciebie linijek
jakbyśmy tym sposobem stawali się sobie bardziej bliscy.
Ty chyba także lubiłeś moje pisanie
i tam daleko czekałeś na nie.
Warszawa-Insbruk-Gdynia
taką trasą droga do mnie ciebie prowadziła
ale jeśli dobrze pamiętam, 
chyba nie czekając specjalnego święta
nasze pierwsze osobiste spotkanie
miało miejsce w Warszawie
gdzie tak charakterystycznie szumią tramwaje.
Jednak nie znalazłeś powodu, pretekstu
wręcz wyczułeś brak kontekstu
byśmy zaistnieli dla siebie czy tam czy tu
nie powstał też graniczny słup
z napisem tu się zaczyna świat MY
jakoś szybciej wyczułeś że nie pospełniają nam się sny?
Nie oczarowała cię moja uroda, 
nie porwał łóżkowy temperament,
nie ujęła spokoju siła ani humoru poczucie
mało, zdecydowanie mało odnaleźliśmy pierwiastków
by rozpocząć wspólnego losu póki gorący - kucie.
I na dodatek jakoś tak mało było na to czasu
Nie pamiętam gdzie się odbyła
o tych przesłankach nasza konkretna rozmowa
choć to przecież istotna chwila między nami była.
Może był to twój maciupeńki apartament
a może równie niewielkie bistro
na przeciwko centralnego dworca, gdzieś blisko?
A może w Orłowie w lokalu Irena
jakbyś próbował w różnych dekoracjach
coś nowego we mnie rozeznać?
Albo siebie utwierdzić, że słuszną była tamta twoja racja.
Atmosfera tam była lekko rozbestwiona
i skrępowań konwenansów pozbawiona
więc nawet najbardziej ostateczna rozmowa
łatwo mogła pazury swoje w niej schować,
zakamuflować.
Jednak łapczywie nastawiałem uszy i oczy
by za myślą twoich słów  podążyć, nadążyć
by z tego wszystkiego móc dla siebie deskrypcję ułożyć.
Rozważałeś taką opcję, że się przydam tobie może
w późniejszej życia porze
by podawać tobie kapcie albo wodę
ale zbyt szybko i dla mnie zbyt nagle
skończyło się życie twoje młode
by się w realiach to założenie sprawdzić mogło.
Ktoś ze znajomych przez pocztowe okno
przekazał tę niezwykle smutną wiadomość.


[ 03-28.03.2021 ]




sobota, 27 marca 2021

ZACZEPNIE MRUGA MILION GWIAZD

ZACZEPNIE MRUGA MILION GWIAZD

Komuś śni się podróż do Edynburga niedługa
a noc jest wiosennie wyjątkowo ciepła 
milion gwiazd do księżyca zaczepnie mruga,
chociaż on paraduje w pół swojej seledynowej pełni 
trochę nieco wstydliwie bo chmura spod niego uciekła
i na pociechę blask jego czule kołyszą wody  zatoki 
która swoich fal chwilowo nie pieni
lecz rozpościera przez środek swej toni złoty szlak szeroki
jakby luna stawiała na nim swe kroki,
a przechera wiatr coś niedyskretnie 
ptakom w gałęziach drzew śpiącym półsłowem szepnie
że co było i minęło jakoś nigdy wrócić nie chce
i czasem to szkoda a czasem - na szczęście.

[ 26.03.2021 ]