sobota, 29 listopada 2025

Będąc w pracy

 Będąc w pracy 


Nie kuś mnie proszę słów podniety żarliwym szelestem 
(przecież wiesz, że o tej porze w pracy jestem)
nie wódź na pokuszenie myśli nagości zmysłowym wdziękiem
(właśnie muszę zająć się klientem)
nie zdradzaj mi obrazem teraz co winno być sekretem
(kiedy bezsilnie ręce łamię nad zawieszonym serwerem,
a w serwisie telefonu o pomoc nikt odebrać nie chce)
nim się w ramiona weźmiemy wzajemnych uniesień
mocą, pragnieniem i przepadniemy z kretesem
( gdy po pracy w końcu jestem )
i staniemy się ty moim światlem ja twoim cieniem
w tren sukni jesieni zaplątani 
by się okazało że dla mnie tylko ty a dla ciebie ja jestem
to wtedy do nieprzyzwoitości granic
kuś mnie szeptosłowem, obrazem, gestem
prowadź na bezwstydu szaniec
otul dotykiem czułości i pieszczoty jak szalem

[ 21-29.11.2025 ]

wtorek, 18 listopada 2025

Jesienna arabeska

 Jesienna arabeska 


A może czas nie zatacza kół
jak się powszechnie uważa
tylko snuje się esami floresami
nie kładąc swoich kart na stół
nie dbając o to, że się nie znamy...
mija ciebie, mija mnie w sobie zakochany
tęsknot naszych i szans nie zauważa
srebrzy nam skronie, marzenia postarza...



[ 14.11.2025 ]

poniedziałek, 17 listopada 2025

Autoportret

 Autoportret 


Patrząc na siebie w lustrze
widzę spojrzenie jeszcze ufne
choć niepewny zarysowany uśmiech
czy złego da się jakoś ustrzec.
Trzeba się ubrać w nieprzesadnie dobrą myśl
i ją brać jak parasol na jesienny deszcz,
przekonać do niej duszy niepokoje i być 
bezpieczny, spokojny jak nadziei głosu szept.

[ 17.11.2025 ]

wtorek, 11 listopada 2025

Wyjątkowy mały człowiek

 Wyjątkowy mały człowiek 


Bywa wstydliwy i nieśmiały
ma skłonności do refleksji 
choć mu skronie dawno posiwiały 
żyje od euforii do depresji...

Jeszcze nie wszystkie marzenia się rozwiały 
nie zcedował na rzecz śmierci życia koncesji
świat wydaje mu się to za duży to zbyt mały
czasem umie kogoś rozweselić, pocieszyć
sam na serio bierze prawie wszystkie żarty
innych stara się ze wszystkiego rozgrzeszyć
niepotrzebnie czuje się nic nie warty
i tonie ciągle w poczuciu wszelkiej winy
dawno przestał wierzyć co mówią karty
i obchodzić kolejne urodziny.
Do systemu w którym ma rolę małej sprężyny
admiralnie jest w głębokiej opozycji 
ale to też często wznosi go na wyżyny
tak chętnie przez niego piętnowanej hipokryzji 
od dawna zachwyca go urok pierwszych liczb 
a powracający uparcie niepokój mroczny
kładzie mu zmęczone cienie pod oczy
i przytłacza jak wewnętrzny nieokreślony wstyd,
zna wszystkie reguły rządzące jego światem 
ciągle ma wrażenie że te same błędy popełnia 
czego cykliczność bywa osobistym dramatem
ale próbuje jak silny dąb piąć się do zwycięstwa
i zachwycić kogoś kiedyś nie będąc diamentem

 [ 09-11.11.2025 ]

środa, 5 listopada 2025

Wzajemność milczenia

 Wzajemność milczenia 


Milczysz do mnie ty a do ciebie ja
tak nagle słów najprostszych nam brak
każda myśl układa się wspak 
i nie splata z wdzięcznie jak z chabrem mak 
tylko wpada w wiatrem kręconą karuzelę liści
albo w pajęczą sieć i tam drżąc chwilę powisi
i w cieniu latarni w kałuży odbitym przycupnie
by się przekonać czy śpiew ptaków dobrze rozumie,
a tym czasem listopad
w kalendarzu się rozsiadł,
ziemska oś zmieniła nachylenia kąt,
słońce obniżyło i skróciło lot
więc krótsze są dni
i bardziej niecierpliwe sny
do których nie zaglądasz ty
i do swoich zamykasz mi drzwi.
A tym czasem zbliża się księżyc do ziemi
i będzie najbliżej jak tylko możliwe
i przemówi do niej słowami czułymi 
tak w niej zakochany kosmicznie.



[ 30.10. 05/07.11.2025 ]

sobota, 1 listopada 2025

Zainteresowań krzywa

 Zainteresowań krzywa


Chociaż spodobały ci się moje słowa,
które spontanicznie chciałem tobie podarować 
ale nie zamierzasz choć trochę zaryzykować,
aby bliżej , osobiście poznać autora.
I zainteresowań wzajemnych opada krzywa
tak często po dobrym początku po prostu bywa 
coś się w całość logiczną nie koniecznie spina
nikt nie wie dlaczego , nikt nie docieka czyja wina. 

[ 30.10. 01.11.2025 ]