Będąc w pracy
Nie kuś mnie proszę słów podniety żarliwym szelestem
(przecież wiesz, że o tej porze w pracy jestem)
nie wódź na pokuszenie myśli nagości zmysłowym wdziękiem
(właśnie muszę zająć się klientem)
nie zdradzaj mi obrazem teraz co winno być sekretem
(kiedy bezsilnie ręce łamię nad zawieszonym serwerem,
a w serwisie telefonu o pomoc nikt odebrać nie chce)
nim się w ramiona weźmiemy wzajemnych uniesień
mocą, pragnieniem i przepadniemy z kretesem
( gdy po pracy w końcu jestem )
i staniemy się ty moim światlem ja twoim cieniem
w tren sukni jesieni zaplątani
by się okazało że dla mnie tylko ty a dla ciebie ja jestem
to wtedy do nieprzyzwoitości granic
kuś mnie szeptosłowem, obrazem, gestem
prowadź na bezwstydu szaniec
otul dotykiem czułości i pieszczoty jak szalem
[ 21-29.11.2025 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz