Ab ovo
Życie do tablicy
jak przechodnia z ulicy
wywołuje
codziennie
i niezmiennie
zakres zagadnień egzaminu obejmuje
wszystko czego nie wiem,
nie znam, nie umiem,
bezużyteczne okaże się niezmiernie
pilnie wyuczone w duchu słusznej wiary
według wymogów programowej podstawy
co ciąży jak brzemię
i w podświadomości drzemie
zbyteczne a niezbywalne
zajmuje niejedną nie podpisaną szufladę.
Życie surowo
ciągle ab ovo
weryfikuje stan niewiedzy
popisowo
spontanicznie i losowo
tylko siebie traktując priorytetowo
wszystko sobie wiadomą miarką mierzy,
samo sobie w nic nie wierzy.
Delikwent wywołany
bez względu, że miał inne plany
chociaż w oślej ławce nie siedzi
ciągle się frasuje, biedzi
bo wie, czy nie, musi udzielić
jakiejkolwiek odpowiedzi
i musi być zgodna z szablonem
i nie można odłożyć tego na potem
ani odwrócić wszystkiego jak kota ogonem.
Świadectwo wystawi samo życie,
cenzurę wypisze w zeszycie
na ostatniej stronie autobiografii
kiedy klamka zapadnie
świeca zgaśnie,
nic co było się nie odstanie
i już się niczego nie da naprawić,
wtedy ostatecznie
życie straci znaczenie,
już śmierć wystawi zaproszenie
na końcowe rozliczenie
czynów, słów i myśli,
a gdy ustali się wynik
trzeba będzie go zapieczętować,
kategoria będzie gotowa,
duszę można zaewidencjonować,
zaszufladkować,
życie potoczy się dalej i od nowa,
gdzieś po drodze nawinie się stacja
reinkarnacja.
[ 29-30.04.2023 ]