sobota, 2 maja 2026

Spzcer

 Spacer


Szpaler drzew nad jeziorem,
ich liście wybarwione 
pocałunków kolorem,
toń wody okryta spokojem,
przy końcu alejki mały czerwony domek,
na gałęzi ostatniego drzewa zawisła
jak złota wiśnia pełnia księżyca.
Gdy tobie o tym mówię 
że pojmiesz z tego najwyżej połowę rozumiem
chodź zatem ze mną na spacer
prosto w moją wyobraźnię,
chętnie tobie to miejsce pokażę
chętnie raz jeszcze ale z tobą zobaczę. 

[ 2.maj.2026 ]

Fotomontaż?

 Fotomontaż?


Nie znalazwszy lepszego miejsca
na środek ulicy zstąpila tęcza
do ciekawego zapozować zdjęcia
choć to tylko takie optyczne złudzenie 
sprytnie uchwycone obiektywem,
sugestywnie, że rzuciłbym się biegiem
by zebrać kolorów naręcza
i wiązać bukiety ulotnego szczęścia ...
Tęcze zawsze się rozmywają, znikają
a fotomontaże pozostają.


[ 28.kwie.2026 ]

środa, 29 kwietnia 2026

Sztuka?

 Sztuka?


Oglądałem w galerii sławne obrazy
wystawione ku czci czy z innej okazji 
ale nie wiedziałem co który znaczy
bo to ogólnie , w zasadzie bohomazy,
no tak malować to każdy przecież potrafi...
i wmówić geniusz bezczelnej abstrakcji.


A jednak tylu ludzi się w nie gapi i gapi
oczu nie mogąc oderwać, wymieniając się uwagami
a przecież nie każdy widz to zwykły snob
który nie znając się na rzeczy ani w ząb,
udając bez trudu wyrafinowany smak
i wyrobiony estetyki gust, absolutnie jest na tak

I ja też jak zahipnotyzowany totalną brzydotą
już nie próbując nawet dociekać co to
w konfrontacji z rozkrzyczaną modą
nie mam szans, (może jestem idiotą?)
nad zjawiska tego fenomenem ubolewam
i białą flagą nieśmiało powiewam.

Być może ktoś gdzieś kiedyś 
w sobie iskrę bożą widząc w nią wierząc 
(albo ktoś komuś ją wmówił dla hecy)
na poddaszu lichym siedząc
mając już dosyć klepania biedy
bądź dla żartu około artystycznego
niewinnej podpitej lekko krotochwili
bo się koledzy założyli 
popełnił swe niecne bluźnierstwo
wszelkich dotąd istniejących kanonów przeciwieństwo.

Potem zaś wmawiał kolejnym marszandom,
bo chciał by sypnęli w końcu jakąś kasą,
( forsa ma znaczenie w każdych czasach ),
że oto stał się nowego stylu awangardą
a marszandzi tę retorykę podchwycili
by z nich inni nigdy nie szydzili ,
że tak się naiwnie pomylili
innym też to na wypadek wszelki wmówili,
ktoś przyłożył stempel arcydzieła 
i przylgnęła na stałe ,,licencia artistica"
kto nie widzi , nie rozumie,
ten zwyczajny nieuk ,dureń 
który się na tym nie zna
jego protest bytu racji nie ma
A jeżeli to jest sztuka
i trzeba do jej zrozumienia klucza
po prostu poszukać?
owszem jest to niekiedy pokusa.

[ 20-25.kwie. 2026 ]

niedziela, 26 kwietnia 2026

Cisza nad jeziorem

 Cisza nad jeziorem 


Bywają takie cisze nad wodami jezior
które się otulają chłodnymi mgłami
kiedy łąka swą kładkę zanurza jak jęzor
złakniony pies,a tafla się przeczesuje gałęziami
płaczącej wierzby  
opadającymi miękko jak nimfy leśnej dłonie
gdy bierze w nie wodę by zwilżyć skronie

[ 25.kwie.2026 ]

środa, 22 kwietnia 2026

A wiatr coś ptakom ...

 A wiatr coś ptakom ...


Widziałem dziś
na świata początku i końcu
jak się Ziemia kłania Słońcu 
na linii horyzontu
wśród grzywaczy małych fal
co się z nikim nie ścigają nie pędzą w dal
tylko ku plaż zimnym piaskom
za którymi las, dalej wioska albo miasto
gdzie się snują sny nie mogące zasnąć,
a wiatr coś opowiada ptakom

[ 20.kwie.2026 ]

niedziela, 19 kwietnia 2026

To tylko sen

 To tylko sen


Wśród kolumnady powabny zagościł cień
kogoś kto tędy niedawno gdzieś szedł
cieniutki sylwetki zarys na popękanym murze
kserokopią odbiję niezwłocznie na chmurze
jak ogłoszenie , awizo , że nadal tu jestem
i czekam by go spotkać pod byle pretekstem.
Niech wiatr tę wieść po świecie rozniesie
bez zbytecznych uproszczeń i skreśleń
niech mi odpowiedź zwrotną przyniesie
że zakończono spektakularnym sukcesem
dopasowanie przechodnia z jego cieniem
choćby laur zwycięstwa miał stać się cierniem.
Tego się nie da do końca całkiem wyjaśnić
trzeba więc daremności płomień wygasić
nadzieję odesłać na zasłużony capstrzyk 
niech sen ją ukoi jak przeciwbólowy zastrzyk
może we śnie dwa cienie odegrają teatrzyk
bo to jest tylko życiowego niefartu klasyk.



[ 19.kwie.2026 ]

Wszystko to za mało

 Wszystko to za mało 


Nic lub wszystko
będąc hazardzistą
daleko czy blisko 
w dzień czy nocą mglistą.
Zawsze śmiało 
wszystko to za mało 
blef znaczoną kartą
z magią biało czarną.
I w cieniu rzęs pomysłu błysk
że da się wciąz na fartcie w życie iść 
jutrzejsze szczęście mieć już dziś
bo jutro może nie chcieć przyjść.
Nie pytać wciąż czy mieć czy być
dwie prawdy splatać w jednej myśli nić
nawet gdy nie istnieje nikt
do kogo mówisz ,, Ty ".



[ 18.kwie.2026 ]

sobota, 18 kwietnia 2026

Uwielbiam zawilce

 Uwielbiam zawilce 


Uwielbiam zawilce
bezwzględnie wszystkie
już ich kępki i połacie widzę 
gdy przechodzę przez ulicę.
Czy do snu tulą w zieleń swe oblicza
nie wzdychając do gwiazd i księżyca,
czy do słońca obracają swe kwiatki
gdy im chętnie przeliczam płatki
czy je deszcz kwietniowy zmoczy
i stulają swe główki , w płatkach skrywają oczy
widok ich niezmiennie uroczy,
każde tchnienie wiosny mnie z nimi łączy
i wspomnienia w czas dni zimowych i nocy.


[ 15.kwie.2026 ]

niedziela, 12 kwietnia 2026

Prawda ?

 Prawda ?


Podoba się zawsze sama sobie 
nawet gdy jej ktoś coś wytknie przykrym słowem,
ot po prostu dalej  robi swoje
z roziskrzonym wzrokiem
prze do przodu nie zastanawia się nad każdym krokiem
i nie potrzebuje adwokata
bo wierzy, że się obroni sama.

Nikt nie pojmie co jej siedzi w głowie
gdy zalotnie spojrzy pawim okiem,
chętnie podróżuje po niebie obłokiem 
zaglądając ludziom do okien,
płonie w niej prawdziwy, nie słomiany ogień
i zawsze wychodzi na swoje,
tylko czasem rozmienia się na drobne
bywając swych rodzajów kalejdoskopem.

Gdy przygląda się swoim odbiciom w zwierciadłach
wtedy spostrzega, że nie jest łatwa
ani ona sama, ani droga do jej poznania
ale ona ma ten wspaniałomyślny gest
że wszystkiemu wbrew ona po prostu jest.
I pożytek wynika z tego zawsze,
nie trzeba jej uczyć się na pamięć.

Rezonuje pomiędzy kontrastami
prezentuje swoją trafność zaprzeczeniami,
bywa jak klucz do tajemnic ogrodu
czasem występuje pod szyldem ,,bez dowodu"
albo pod postacią matematycznego wzoru
a gdy miewa dość natchnienia
kończy wywody ,,co było do udowodnienia"
albo przybiera status empirycznego rodowodu.
Aportuje jak wytresowany pies
odrzucane argumenty ,,bo tak jest".

Wierna bywa samej sobie niezłomnie 
jak Żeromskiego rzeka dozgonnie,
zakochana też bywa w sobie nieprzytomnie
marzy by być jak chleb dawany w spragnione dłonie,
i aby ziarno padało w żyzne pole
i obradzało zdrowym dorodnym plonem.
Doskonale dąży do nieskończoności
albo nieskończone podejmuje drogi do doskonałości
często o świcie parzy kawę lub herbatę
i bez końca poprawia do swoich wydań erratę.

Anonimowo nie występuje nigdy ani incognito
są tacy wyznawcy, że ustalają gdzie biją
jej źródła i tam cierpliwie idą,
choć po drodze się z niejedną rozminą
zapewne jeszcze nie odkrytą.


[ 09-12.kwie.2026 ]

środa, 8 kwietnia 2026

Kłamstwo?

 Kłamstwo?


Kiedy prawda pod znakiem zapytania
Łamie swojej niezłomności oczywisty mit
Atrapą się okazuje granitowa fasada
Miedzy oddechem i słowem nieprzyjemny zgrzyt
Stos ofiarny z martwych liści 
To za mało oczywiście i światłem nie błyszczy 
Ważność słowa wobec innego słowa 
O laur zwycięstwa a to korona cierniowa.


[ 07.-08.kwi.2026 ]


poniedziałek, 30 marca 2026

Wczoraj

 Wczoraj


Zanim dzień 
już wczorajszy z kalendarza spadł
coś mi nagle zabrał los, coś dał
a byłem jak swego cienia wątły cień
Czujem się 
tak jak w porcelany składzie słoń
gdy do moich ust tuliłem jej małą dłoń
a me spojrzenie w rzęsach jej splątało się.
Kiedy nowy dzień wszedł w moją sień
zostałem sam,
znowuż coś zrobiłem źle 
za swoje mam.
W tamten dzień 
miłość była prostym drżeniem serc
nasza mogła przecież góry nieść,
tak znów bym chciał do wczoraj wejść.
Czemu odeszła
tylko ona wie 
nie pozostał kroków ślad
nawet śladu cień.
Nagle tak
bez ostrzeżeń żadnych tylko ptak
swą o poranku najpiękniejszą pieśń
nucił kiedy opuszczała mnie.

[ 28-30.mar.2026 ]

niedziela, 29 marca 2026

Tradycja

 Tradycja


Tradycja - dygresja
jak malownicza procesja
spisana bądź nie 
aby wszystko było jak trzeba,
aby miło zapamiętać,
żeby trwało jak pamięć
nietknięte przemijaniem.
Ale w tym rzeczy sedno i pewien podstęp,
że wyłom w tradycji na ogół oznacza postęp.

Dygresja , małe a propos,
żeby zrozumiał ktoś coś
w drodze przez codzienny los
przez każdy dzień każdą noc,
że wbrew pozorom nie jest sam
nawet kiedy cień jego własny zwiał
w poczuciu, że straciło sens, kolor i smak
wszystko co było proste prosto i wspak.

Procesja - ludyczne misterium
i poniekąd abstrakcji apogeum
często gwarna, kolorowa, czasem skupiona
czasoprzestrzeń nie do końca oswojona 
ale dystansu i samotności mięknie zbroja 
i jaśnieje w duszy wszystkich pokojach
nie ważne jak długo ten blask da się zachować
ważne że jest teraz, jak tarcza ratunkowa.


[ 27-29.mar.2026 ]

wtorek, 24 marca 2026

Torpedownia

 Torpedownia


W spokojnej tafli wody
malowniczo odbija się ruina 
poniemieckiej torpedowni 
już niczego nie strzeże, nie obroni
i nikomu nie grozi
jeszcze jako pomnik 
pośród fal stoi
coraz mniej dumnie 
ale ciągle intryguje
do fotografii pozuje
i temu co przed świtem oko zbroi
aby złapać w jej objęcia rzucony 
pierwszy słońca promyk
i temu co nocą rozgwieżdżoną 
niekoniecznie przed wybiciem północy
złotą w pełni tarczę księżycową 
wśród jej komnat wędrującą
przyłapać pragnie na uczynku gorącym,
czasem paraduje w perłach  deszczu
albo się przystraja w mgły
jakby śniła swoje najpiękniejsze sny
chociaż poza nią nikt w tym nie widzi sensu,
a kiedy roztańczą  się w jej kamiennym łonie 
zórz polarnych  płomienne orgie
rozbłyska szczęście w jej każdym oknie
i wyrzuca pieśń przemijania prosto w morze
by zginęła na chwil kilka w plażowym piachu.
Chociaż nadgryziona zębami czasu
wysmagana , splądrowana nalotami wiatrów,
na skarpie stanąwszy świtem rozpromienionym
poprzez nagie konary drzew morenowego lasu
podziwiam na nowo urzeczony...
Widok zawsze ten sam a za każdym razem nowy.

[ 17 -23.mar. 2026 ]

niedziela, 22 marca 2026

Kolosy

 Kolosy


Każdy kto kiedyś zew przygody posłyszał
Odnaleźć chciał ślad swojego przeznaczenia 
Ledwo za rogiem świat inny niż zna odkrywać 
Oswoić co nowe, złamać przyzwyczajenia
Stare, kształt zwycięstwa urealnić 
czYnem ponad miarę przeciętności.

[ 21-22.mar.2026 ]

sobota, 14 marca 2026

Wodnik - zwodnik

 Wodnik - zwodnik


Mówią o tobie wodnik -zwodnik,
chociaż brak ci w charakterze
pierwiastka uwodzenia,
bo żaden z ciebie zalotnik
nawet gdybyś nago przez miasto na rowerze,
bo ty jesteś jakby mimo woli, od niechcenia,
istniejesz sobie a muzom
po drodze między żarem i burzą,
a inni po prostu źle odczytują znaki
których zresztą wcale nie dajesz,
a gdy ty także wpadniesz na pomysł taki
i myślisz, że wręcz już na głowie stajesz,
nikt nie zwraca na to najmniejszej uwagi, 
ty sam zaś zakochujesz się w tych przeważnie 
którzy nie obdzielaja ciebie swoim kochankiem,
a gdy czasami dostajesz dowody miłości 
od kogoś kto wiesz, że w sercu twym nie zagości
szukasz możliwie taktowanego wyjścia z sytuacji
wierząc na wyrost, że miłość ci to wybaczy.
Średnio obchodzą cię losy świata 
ale ciągle chodzisz jakby na palcach
sam nie wiesz dlaczego
a tak bardzo zmęczony jesteś od tego.
Tak uroczo się nie śpieszysz,
choć na wszystko nie masz czasu
tak się ładnie umiesz cieszyć
wschodem słońca i zapachem lasu
ptaków śpiewem i krakaniem wrony
czasem tylko zbyt głęboko zamyślony 
mijasz życia swego przygarbiony cień
które wciąż roztacza tyle blasków, tyle lśnień.

[ 14.mar.2026 ]

środa, 11 marca 2026

Dwa walce

 Dwa walce


Dwa Chopina walce w jedną serca pieśń splecione,
jak bezwiednie płochej myśli początek i 
jej niedookreślony koniec,
jak ledwo widoczny księżyc po słońca wschodzie,
i przeznaczenia twarz odbita w przemijania wodzie,
jak niewypowiedziane słowo zawarte w półsłowie,
jak dwa kielichy przedniego wina dla  smaku i na zdrowie.

[ 07-11.mar.2026 ]

niedziela, 1 marca 2026

Jego alter ego

 Jego alter ego 



Nie chodzi z podniesionym czołem nigdy,
niebo chętnie zawsze przychyla wszystkim,
skrzętnie zbiera swoich radości nitki krótkie
by je splatać z każdym napotkanym smutkiem.

Nie chodzi nigdy z podniesionym czołem,
prościutkiego życia poletko uprawia z mozołem
sam w nim doskonale gmatwa co tylko się da,
gdy się śmieje beztrosko też tonie we łzach.

Nie chodzi nigdy z podniesionym czołem
jego dusza jest starym kościołem
zapamiętanych i nie, jego przewin i  grzechów,
których skutki utkwiły w drugim człowieku.

Nie chodzi nigdy z podniesionym czołem,
jest swoim diamentem i popiołem,
ma uśmiech, który ból jakiś kryje
i spojrzenie, którym przeprasza, że żyje.



[ 28.lut./01. mar.2026 ]


sobota, 28 lutego 2026

Globalny pokój

 Globalny pokój


Gdzieś na końcu świata
wybuchła wojna nowa
a mnie troska przygniata
że nie zdążyłem Cię pocałować.

Wizja globalnego pokoju
nie spogląda na nas choćby z oddali
wątleje bezpieczeństwo każdego domu
a świat wciąż nowych wojen pożogi pali.

[ 28.lut.2026 ]

wtorek, 24 lutego 2026

Od poczatku

 Od początku 


Nie chcę zaczynać z tobą kotku
niczego 
zwłaszcza wszystkiego
raz jeszcze na nowo, od początku 
i nie pytaj dlaczego 
i tak nie zrozumiesz tego.

Życie bywa czasem 
szóstką w toto lotku
dajmy zatem sobie szanse 
nie stójmy w tym dziwnym rozkroku 
ktoś z nas jest pechowym graczem
póki jeszcze ciut zdrowego rozsądku
więc nie, nie możemy dalej iść razem
byłoby to wobec nas samych nie w porządku,
wiem , mnie też trudno z tym bagażem
wyskoczyć z kręgu wygodnych przyzwyczajeń
lecz już niczego nie zaczniemy razem od początku.

[ 24.lut. 2026]





niedziela, 15 lutego 2026

Walentynka 2026

 Walentynka 2026


 Różowym mnie kusisz księżycem
i magiczną orgią barw polarnych zórz 
jak spełnieniem siedmiu życzeń
bez słuchania złych lub dobrych wróżb
swoim spojrzeniem 
o najpiękniejszych źrenicach
do czego to doprowadzi nikt nie wie
po swoich zepsutych zwrotnicach
rozjedzie nas przeznaczenie
i się wieść o tym po wszystkich ulicach
rozniesie jak drobne w prasie ogłoszenie
jak przesłanie po telegrafu drutach
i zatoczy krąg prawda i miłości istnienie
więc wsiadajmy w marzeń śmiałych helikopter
nie wiadomo kiedy nadejdzie bardziej sprzyjające potem
i czy to samo pragnienie nas wtedy znajdzie.



[ 11-15.lut.2026 ]

niedziela, 8 lutego 2026

Dam ci dobre slowo

 Dam ci dobre słowo 


Dam ci dobre słowo
jak bilet na drogę powrotną
byś szczęśliwie wracał do siebie
albo do kogoś
zanim znowu wyruszysz przez ciernie
by błądzić i odnajdywać niezmiennie
podążania sens i znaczenie
i światło miłości gdziekolwiek będziesz.
Dam ci dobre słowo 
jak wstążkę kolorową
gdy weźmiesz ją do ręki
czas przestanie być taki prędki
i będzie jakbyś chwycił klucz
do następnych dobrych słów
dokądkolwiek poprowadzi cię droga 
od słowa do słowa przez słowa
i jeżeli potrzebujesz
takie tobie słowo podaruję,
że będzie parasolem w deszcz
i przed słońcem ochroni dajac cień
i zastąpi tabletkę na sen
jeśli tylko chcesz.
Tylko proszę , nie łap mnie za słowo 
bo ono ma być twoją nie moją przygodą.
Dam ci dobre słowo,
żebyś spisał ab ovo 
prawdę życia gotową,
że się idzie zawsze tylko swoją drogą 
jakkolwiek się zdaje, że okoliczności biorą
w swe ryzy i rzucają pod nogi wypadkową
coś pomiędzy musisz, chcesz a możesz 
dam ci dobre słowo i wiarę,
że tak czy inaczej dasz sobie radę.
Dam ci dobre słowo zanim spać się położę.


[ 08.lut.2026 ]

Stare fotografie

 Stare fotografie


Dlaczego lubimy stare fotografie?
Tego nawet sobie wytłumaczyć nie potrafię.
Być może tak wielka sentymentu siła
jest wobec tego czego często już nie ma,
albo trwa i dziś tylko w innych odcieniach 
jak w kadrze zatrzymany czas migawki spustem
gdy obraz uwieczniony jest odbiciem luster
i stale się zmienia 
w zależności 
od światłoczułości 
i kąta padania słonecznego promienia.
Ale przecież nie myślimy wcale o tym,
gdy się budzą wspomnienia stare i tęsknoty.



[ 30.sty.- 08.lut.2026.]

niedziela, 1 lutego 2026

Z wiatrem w żaglach

 Z wiatrem w żaglach 


Z wiatrem w żaglach
na fal garbach
z nieba grom
tam gdzie dom
I gdzie ty
czekasz i
mościsz sny
wracam znów
z przygód stu.

Wiatr we włosach
ci przyniosę 
sól na twarzy
w oczach blask
portów, miast
gdzie się marzy
by zobaczyć 
z tobą ten
piękny świat .

Więc znów w drodze
poprzez morze
tam gdzie dom
i mój schron
ciepło rąk
przy skroni skroń
w dłoni dloń
i znów czas
tylko nasz.


[ 29.sty.2026r.]

środa, 28 stycznia 2026

Tuwim

 Tuwim


Już nie ma ciszy z tamtych lat
Uleciał chwil dawnych urok i czar
Los się na chwil kilka odwrócił i zgasł
Inną na upiornym afiszu pokazał świat twarz
A miłości ocalić trzeba było każdy polski kwiat
Niekiedy nawet narażając się na szwank
Tańczyć życia swojego grande valce brillante
Umrzeć w Zakopanem jak drzewo wśród skał
Wiecznej wolności wybrawszy wreszcie szlak
I ręce jak skrzydła do lotu rozłożywszy jak ptak
Mieć w końcu za nic swój o wszystko wielki strach.

[ 28.01.2026 ]

Okruszek

 Okruszek


Anioły umierają niestety jak ludzie
tylko jakoś jakby jeszcze smutniej
jest w tej niezagospodarowanej pustce
jakby się wpadało w bezdenną studnię
jakby przestrzeń straciła swoją duszę
i kamień na kamieniu do wzruszeń
nie zdolny rodziła powtarzając już nic nie muszę
całemu światu co choć wielki to mały jak okruszek.

[ 26.01.2026 ]

sobota, 24 stycznia 2026

Epitafium dla G.P.

 Epitafium dla G.P.


Sprawa u Charona
załatwiona.
Zatem słowa
formułka do wyboru gotowa,
zwięzłe, lapidarne
na białym tle litery czarne
i wiadomo, że dokonało się:
twój czas ostatnią odśpiewał pieśń
i zapadła cisza, którą trudno znieść,
ostatecznie, nieodwracalne
dopełniło się właśnie 
nieodwołalnie boleśnie 
więc ci co zostali 
będą przez łzy wołali
że za wcześnie, za wcześnie,
że przecież jeszcze nie czas
ale kto tam się kompletnie na tym zna?
Zatem chociaż w karnawale
gdy szalone wkoło bale
to z głębokim żalem 
w świat pofrunęło przesłanie,
że ostatnie tchnienie
jak duszy cienie 
cichuteńko a chytrze
jak piasek w klepsydrze
i już z tobą o tobie bez ciebie...
zatańczą świec ledowe płomienie,
zostanie żart, jakieś niejedno wspomnienie,
łzy pozbierają zawsze wierne gołębie
nim je zetnie jak mróz
rozpaczy nóż,
ot tak i cóż
po wszystkim już?
A zanim sąd dusz 
jak mnie otuchy bluszcz
inny wymiar świata ogarnie ciebie
i inne oglądać będziesz przestrzenie,
kto wie czy na herbatę nie zaprosi ciotka Zocha,
może Siuńka tam właśnie spotkasz
i jego niezwykle pięknego kota?
Zamieszkasz gdzieś na Drodze Mlecznej 
o wszystkich sprawach zapomnisz koniecznie
taki jest warunek przechodząc w życie wieczne
może do ciebie napisze kiedyś jak nigdy jeszcze, 
gdy prześlesz kartkę z aktualnym adresem.
I się nie martw pozostawionymi nagle losami Ziemi
tu się i przez tysiąc lat niewiele zmieni.
Wymyślimy nowe wojny starymi zmęczeni,
szlifować będziemy swoje niedoskonałości
na chwałę lub pogardę potomności,
spalać nas będzie żądz słomiany ogień,
szczęście przecieknie przez dziurawe dłonie, 
rozpuścimy psy odwiecznych pretensji i żali 
nie złoto milczenia kładąc na przeciwnej szali,
dla dodania animuszu pawie pióro w kapeluszu
odkryjemy prawdę i fałsz w jednym kluczu,
ktoś przekroczy znowu Rubikon rzuci kości,
więc ty zażywaj swego niebytu upojnej lekkości.
A karawana pojedzie dalej ku nieznanej dali.

[ 20-23.01.2026 ]

piątek, 16 stycznia 2026

Aqua vitae est

 Aqua vitae est 


znowu zimny od wody wiejacy wiatr 
zrobił pętlę jakby tu się kończył i zaczynał świat 
i rzuca nonszalancko wszędzie tu i tam
oddech mroźnej zimy zamieniony w lodu kwiat
który dla każdego inne znaczenie i kształt
będzie miał gdy w ciepło swych dłoni 
weźmie myśląc że przed niweczą obroni
i zostanie z kroplą wody na koniec
doskonałą czystą i piękną jak wzorzec 
jak dusza , którą się zbawia przez chrzest 
bo przecież aqua vitae est , aqua vitae est!

[ 14-16.01.2026 ]

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Słowacki

 Słowacki


Jestem przy Słowackim czarno na białym,
który w tym momencie kart biografii
czas jakiś w Jerozolimie właśnie bawi
odnajdując w jej zakamarkach topografii
ślady mistyczne, echa biblijne i orientu znaki
a ja się przyglądam szalejącej zimie
jak niestrudzenie śniegami sypie 
gdy on wychwala okoliczne gaje, cyprysy
wspaniałe jak mu się dawniej śniły 
ja mam sosny i dęby na tle śnieżycy 
z bezsennością odliczam że już pierwsza
wśród ciszy zapadłej nagle wybiła godzina,                 a on się w liście do matki zwierza z wiersza
i z pejzaży które w swych strofach zatrzyma.

[ 11.01.2026 ]


czwartek, 8 stycznia 2026

Szukam cienia

 Szukam cienia



a ja między słowami miłości,
kwintesencji życiowej mądrości 
szukam ich ważnego dopowiedzenia
szczególnego kiedyś dostrzeżonego cienia
co nadawał bogatszego znaczenia
ale odkąd intensywnie go szukam
przekonuję się że go nigdzie nie ma
a świadomość że był spokój odbiera
może szukam nie tam gdzie trzeba
może moich złudzeń światlo mnie oślepia
i nie wiem z którego kręgu opóźnienia
przybywa mojego szczęścia minut kilka 
na pierwszej zwrotnicy odbija w bok i znika



[06.08.01.2026]

Tobie

 Tobie


Dzień już dawno rozminął się z nocą, 
za tamtym dębem , sosną a może za brzozą 
gwiazdy na niebie księżycowi drogę złocą 
Tobie pod poduszkę tylko dobre sny się schodzą
skrawek tafli wody zatoki się blaskiem rozpala 
od snopem rzuconego księżycowego światła 
a toń wyjątkowo spokojna jest i gładka 
że usłyszeć można spóźnionego przelot ptaka
na drugim brzegu światłami portowych latarni
błyszczą Kuźnica Jastarnia Jurata i Hel
wiatr nieludzko zmęczony swoimi sprawami
usnął w pustych gałęziach nagich drzew


[ 06-08.01.2026 ]

niedziela, 4 stycznia 2026

Na początek roku 2026

 Na początek roku 2026


Stojąc teraz przy zamkniętym oknie
na zamarznięty pejzaż patrzy
filiżanką z czarną kawą ogrzewa dłonie 
 kalejdoskop wyobraźni mu na twarzy 
zapala uśmiech i rozświetla marzeń pokoje
jeszcze chciałby tyle przeżyć, wiele zobaczyć.
życie szanse dawać jest cięgle gotowe
trzeba je brać , trzeba się śmiać, trzeba tańczyć
radość każdą mnożyć, smutki dzielić na połowę 
skreślić z listy sprawy załatwione,
odłożyć chwilowo niemożliwe, z wiatrakami nie walczyć.
Stojąc nadal przy oknie z pejzażem zimowym 
krzepiąc się kawy aromatem, smakiem
krótkiego dnia światło biorąc za osnowę 
bez wiedzy przeczucia co złudą, co znakiem
plecie sobie odwagę by , podejmować nowe 
wyzwania podążając życia swego szlakiem 
by świat swój budować miłością i pokojem 
choć pies szczeka, karawan jedzie dalej
powoli do przodu tak koło za kołem.
Jakieś dawne wspomnienie
jak list przewiązany wstążką
rozczula serdecznym wzruszeniem
jest nie napisaną ciągle książka 
ale kieszenie wypełnia szczęściem.
symboliczną zaślubin z nadzieją obrączka.

[ 03-04.01.2026 ]