ZDJĘCIE Z ALBUMU ZAKOCHANIA
(Sławkowi P)
Są sytuacje, w których myślę, że możliwe
jest jeszcze co najlepsze niemal wszystko
i nie wymaga to zawracania kijem wody w Wiśle,
Łatwo jednak chwytam przesłanie niepłochliwe
że wszystko co mogło już było, nie wróci, choć przykro,
zanegujesz dziś wszystko cokolwiek wymyślę,
A przecież żadne przeznaczenie by złączyć nas znowu razem
Wcale nie czeka z gotowym do podjęcia wyzwaniem.
Obraca się ziemia, kręcą planety
podniebne piruety
Minione zdarzenia
nie nabierają nowego wymiaru ani znaczenia
I nie wracają do nadawcy zaczepne
Rozpoznawcze nieśmiałe listy
Priorytetami posyłane zaproszenia
byśmy znowu sobie byli bliscy
I byłaby to jakaś informacja zwrotna
Siłę ciszy i milczenia wszak rozumieć różnie można.
Znikoma nadzieja złapie się tego jak pocieszenia
Czego serce spragnione i wyobraźni potrzeba,
Z dwóch stron spoglądając rozpoznajesz
czego chcesz a czego zdecydowanie nie pragniesz
A chociaż było nam do siebie bardzo blisko,
Łapiąc co dawał mi przy tobie los
nie myślałem że to co tak niewiele to już jest wszystko
jakby niedobrych słów do ucha naszeptał tobie ktoś
i niestety bardziej ci do duszy i serca przypadły niż moja miłość
Kolaż twojej prawdy i racji to nie był kształt marzeń,
O których przez chwil kilka myślałem, że je rysujemy razem,
Więcej być może czułeś niż uznałeś, że możesz mi dać,
Słowem nie potrafiłem protestować tym bardziej uczynkiem czy gestem
bo już nie byłem kimś ważnym dla ciebie chociaż wcześniej mówiłeś że jestem,
Kładłem się spokojnie spać
obok ciebie w cieniu twoich rzęs
I wiedziałem, że wszystko między nami straciło swój głęboki sens.
[ 27-28.06. 2021 ]