czwartek, 29 lutego 2024

Cz-wa

 Cz-wa


Pada dziś deszcz wzdłuż i wszerz
za kroplą kropla szepcze swą pieśń
pod wtór moich myśli, że tak się nie chce chcieć
nawet zdobywania całego pasma szczęść.
Przypomniała mi się dawna nieskończona rozmowa
tak wtedy nie chciałem się przekonać
jakie tajemnice w swojej pamięci chowasz 
wówczas słowa twojej prawdy racji
były by jak cyjanek w herbacie po kolacji
a dziś
bez tej wiedzy nie zdobytej trzeba żyć
i wierzyć
że tak jak się los przyjaźni potoczył
na wieczność nikt nikomu nic nie dał
że uśmiech zgasł 
i blask straciły oczy
to tak to musiało być ,
że pozostało ugorem do dziś.
Mam nadzieję że mimo to
zdobyłaś szczęść swoich każdy szczyt
i masz poczucie że o to właśnie szło 
i doskonale całą resztą nie przejmujesz się zbyt.

[ 27.02.2024 ]





niedziela, 25 lutego 2024

Kami

 Kami




Stojąc przy estakadzie na czerwonym
zuwazyłem ciebie wzrokiem zmęczonym
stanęłaś po ulicy drugiej stronie
jak ja pod czerwonym semaforem
coś pisałaś w swoim telefonie
potem otrzymałaś odpowiedź
zaśmialy ci się oczy
ubrana bylaś w fiolety i wrzosy
tak wyraźne jeszcze w pierwszych odcieniach nocy,
więc udało mi się ciebie nie przegapić
lecz mijamy się jak sobie obcy
nie zwracając sobie na siebie uwagi,
nie da się tego cofnąc , nie da naprawić,
ty jednak nic o tym nie wiesz a mnie to trapi.


[ 21-25.02.2024 ]


niedziela, 18 lutego 2024

Pieśń rozstania

 Pieśń rozstania


Czy losu szansa 
czy wielka zdrada
czy przeznaczenie 
złamane przyrzeczenie?
Coś zrobić musi,
wszystko tak kusi,
lecz ciągle nie wie
co wybrać dla siebie.
Nie wie jak skończyć 
patrząc jej w oczy
rozmowę zaczętą
na tarasie nad zatoką Sorento.

Dziewczyno kocham cię
tak bardzo mocno kocham cię
uwierz że ma to sens
że ciągle ma to sens.

Tu słońce morze złotem dotyka,
a myśl wybiega na świata koniec, tam Ameryka
jego ziemia obiecana jeszcze nie tknięta
ledwo nieśmiałym marzeniem muśnięta
Tu miłość jego życia
dłoń jego jeszcze w swej dłoni trzyma
zasłuchana w forte i pianissimo w jego śpiew
w tę najpiękniejszą miłosną pieśń.
Ona łzy ociera co płyną spod rzęs
już wie, że ukochany tu nie zostanie
morze i wiatr wtórują mu : rozstanie.
mienią się w słońcu lazurowe fale.

Najdroższy kocham cię
całym sercem i duszą kocham cię
zwracam ci słowo, spokojnie leć
gdzie nowych marzeń ledwo cień.
Dziewczyno kocham cię
Najdroższy bardzo kocham cię
uwierz że ma to sens
w pamięci mej zostaniesz po dni moich kres
Kocham cię
tak bardzo kocham cię.

Czy losu szansa
jak nowa karta
i czy jest warta
że obietnica zerwana ?

 
[ 17.02.2024 ]

piątek, 16 lutego 2024

Czekolada

 Czekolada


Ja bardzo lubię czekoladę
bardziej gorzką niż mleczną
ale ty mnie nią karmisz jak afrodyzjakiem
(zawsze na to mogę liczyć  gdy przychodzę na randkę)
z wiarą że nastąpi cud , serwujesz czekoladkę,
zamiast rozbudzić namiętność pieszczotą serdeczną
gest, spojrzenie, jakiś niuans, aluzyjka
to się zawsze opiera na uczynkach
niech nas ogarnie gry wstępnej degrengolada
jeśli chcesz utonąć ze mną w miłosnych  szałach,
miej serce , patrzaj w serce ,
zróbmy ze sobą wszystko   i jeszcze więcej
co uczynić w takiej chwili wypada
a tym czasem deserowa rejterada,
a ty tylko ta czekolada, a odmówić nie wypada,
częstując uparcie kostka za kostką
skądinąd wybornym przysmakiem
oczekujesz i sprawdzasz czy wzrosną
moje erotyczne moce
czy wystartują me gorące żądze
i wyuzdanym się nagle stanę kochankiem
więc podajesz mi kolejną czekoladkę
wierząc, że mnie to roznieca, podnieca
a ja wiem, że twój sposób na udaną sexrandkę
być może zdawał egzamin za każdym razem 
to ja się twoim wielkim rozczarowaniem okażę
bo chociaż pożarłem ci całą czekoladę 
spodziewanych satysfakcji tobie nie dałem.
Wybacz, że to na mnie tak nie działa,
że tak par exelance dałem nie dając ciała.

[ 16.02.2024 ]

czwartek, 15 lutego 2024

Mglisty poranek

 Mglisty poranek


Świt wątłe mgły w koronach wiesza drzew,
na szczytach śpiących wież
wstrzymuje ptaków śpiew i deszcz
co padać ciągle miałby chęć.

W dalekim tle świat ginie w świtu mgle
ja ten krajobraz na pamięć przecież znam,
co widuję w słońcu ciągle tam jest , trwa
pomimo, że kształt i barwy skrywa ta mgła.

Ja się pocieszam, że nie trzeba się bać
choć te chwile wygladają dziwnie jak w snach
bez początku i końca taki anonimowy kadr
bez codzienności realnych ram.

Przez tę mgłę niepokój jakiś w sercu mam
chociaż to taki zwiewny przejściowy stan,
że wszystko co wiem 
i z czego składam swój świat
to tylko wielki pozór i cień
choć tego częścią jestem ja.


[ 12-15.02.2024 ]

czwartek, 8 lutego 2024

Pięćdziesiąt pięć

 Pięćdziesiąt pięć 


Ledwo w małym lasku
w porze różowego brzasku 
widać smukłą samotną brzozę
pełną białych o tej porze snów
co spokojnie , dumnie rośnie
pośród dębów, grabów, buków ,sosen,
klonów ,kasztanów i czarnych bzów
bo ją w krajobrazie sprytnie schował
śnieg co nocą cicho spadł i nie stopniał.
Wnet się ranek słońca wyzłoci promieniem ,
wiatr wyda swe ostatnie ciche tchnienie 
i zaśnie pośród łagodności fal kamieniem,
nowe rozczarowanie ze starym marzeniem
a może nowe pragnienie ze starym zwątpieniem 
siądą przy stole i zagrają w nieotwarte karty
jak źle dobrani partnerzy do brydża
opowiedzą zbyt znane przedawnione żarty
jakby zagrała dawno nie słuchania płyta.

[ 08.02.2024 ]

środa, 7 lutego 2024

Najpiękniejsi

 Najpiękniejsi


Ludzie...
Ludzie którzy ludzi pragną 
najszczęśliwsi na świecie całym są
tu gdzie dzieci
pragną innych dzieci
by tak dumnie dorastać
chroniąc piękno swe 
gdzieś w duszy na dnie
by co było szczenięcych lat grandą
usprawiedliwić się dało łatwo
zanim
uczyni ich miłość wyjątkowymi 
kochankami nadzwyczajnymi
w drugą szczególnie piękną osobę
zapatrzonymi
sobą wzajemnie dopełnionymi
co w głębiach serc swoich drżą
by nie poraziło ich zło bo są 
najszczęśliwszymi na świecie 
ludźmi 
którzy pragną ludzi .


[05.02.2024]

niedziela, 4 lutego 2024

Wróć do Sorento

 Wróć do Sorento


Tylko temu kto był tam raz
Obraz został co powraca w snach
Romantycznych wspomnień siłą
Nim się w brzask poranka skryją.
Antycznego miasta urok
Sprzyjał naszym wspólnym chwilom
Urlop jednak szybko minął
Rozstać nam się w końcu przyszło.
Rozum wierzy,że  tak już musi być
I nie potrzebuje kłamstw obietnic
Echo słów że wrócisz nie wzrusza
Nawet w cieniu Wezuwiusza
Tylko moje serce woła piersią pełną 
O powrót twój do Sorento.


[ 03.02.2024 ]

sobota, 3 lutego 2024

Skoki narciarskie

 Skoki narciarskie


Zawodnik  już usiadł na belce
tyle odwagi i męstwa w niepozornej sylwetce,
taki skupiony i skoncentrowany wielce
dobry oddać skok , nie pragnie niczego więcej.
Zielone światło, długi najazd , odbicie z progu,
z nieludzką prędkością mija każda faza lotu,
nad bullą, nad zeskokiem
znakomitą wypracował trajektorię,
skoczył najdalej, poza obiektu rozmiar 
wyczyn jakby wbrew prawom grawitacji
od publiczności dostał owacje , 
od kolegów uznanie i moc gratulacji
lecz zwycięzcą konkursu nie został
gdyż zabrakło w locie artystycznej gracji,
( ale jak miał mieć na względzie lotu grację
gdy musiał życie ratować przez wiatru rotację)
przy lądowaniu finezji, 
(no ale z powodu jak wyżej, że wylądowal się liczy )
braku telemarku ktoś się dopatrzył
(a że ktoś poprawność udaje, jakoś się nie liczy)
już sędziowie tną oceny w punktacji,
pomiary wiatru uśrednią
i za wiatr pod narty wyliczą wartość ujemną
ignorując doskonale nad wyraz wymierną
odległość . Czy ktoś się zgodzi ze mną
że to nieporozumienie wielkie jest
które wypacza dyscypliny podstawy sens 
Są bowiem skoki w dal w zwyż i o tyczce
 a o punktach za wiatr czy styl tu nie slyszę.



[ 29.01-03.02.2024 ]
 


W twoich slowach

 W twoich słowach




W twoich słowach żart, ironia
jak oliwa do ognia
jak skałę drążąca kropla
różnych prawd zbyt wiele odmian
niezgrabnie czasem trącone
od dawna nie nastrojone
to znów konstatacja chłodna
kalkulacja cokolwiek zawodna
lub refleksji nieczytelny skrót
jakbyś coś trzy po trzy plótł
brak jasności w otwartych kartach na stół
rzuconych w niewyważony czas
już sam tego nie wiesz w co grasz
kiedy chowasz się w nonsensu ślad 
że nie rozumiem, to nie twoja rzecz
i w tym przez przypadek rację masz
a ty lubisz zawsze rację mieć
całą, nie pół czy ćwierć
jakby między nami tylko o to szło,
moje pytania rozbijają się o trzecie dno 
a ty przy tym masz taki miły głos.

[ 30.01.2024 ]

Drzwi których nie ma

Drzwi których nie ma 



Z równą łatwością i szczodrością
częstujesz kroplą dziegciu i lukrecją
napawasz w kratkę smutkiem i radością
i jakoś ciebie te okazywane zmienności cieszą
nadwyraz nadzwyczajnie
jakbyś był z powieści Chmielewskiej diabłem,
często coś namiastkę harmonii naszej burzy
jakby za dużo było kolców pod płatkami róży 
co tobie w niczym nie przeszkadza, bynajmniej.
A może niczego takiego między nami nie ma
a moja nadzieja źle sygnały odbiera
zepsuta fotokomórka niepotrzebnie drzwi otwiera,
których de facto nie ma.

[ 30.01-03.02.2024 ]