czwartek, 26 grudnia 2024

Niespotkanie

 Niespotkanie


Umówiłem się z Tobą na spotkanie
a jednak smutek jak melodia na czekanie
gra w duszy przesadnie smętnie natrętnie
jakby miało być wzajemnym rozczarowaniem.
Zanim zmierzch gwiazdy po niebie rozsieje
żeby księżyc znalazł swe miejsce dla siebie
wypisuję do ciebie swojej rezygnacji usprawiedliwienie
z nadzieją że jakoś zrozumiesz , przyjmiesz 
krótkie odroczenie.
A na to nasze niespotkanie
tak niespodziewanie
i wszystkim przepowiedniom wbrew
przyszło słońce zalotnie skrzące 
roześmiane i dosłownie pachnące 
poprzedzane gwizdem pociągu i przez ptaków śpiew.


[ 23-26.12.2024 ]

niedziela, 22 grudnia 2024

A dalej tylko wiatr

 A dalej tylko wiatr


Spotkamy się w nie wyznaczonym miejscu o nie wyznaczonej porze
bo ciągle jest za daleko by sobie w oczy spojrzeć 
by w wzajemnych uściskach splatać swoje dłonie 
czy w surowe krajobrazy gór nas pasja poznawcza
zawsze wszędzie wszystko sprawcza
poniesie czy nad rozszumionym morzem
wyzloconym gwiazd odbiciami jak ugory zbożem
pozostawi samym sobie ciekawość 
tak zawsze nie gotową na wzajemne niezdecydowanie 
na ten niezwykły moment odsamotnione
zbyt długi będzie nasz wieczorek zapoznawczy 
zabraknie pretekstów do pytań 
i odpowiedzi nie wystarczy
pośród stremowanych chybań, gdybań
oskubałeś już wszystkie płatki z kwiatów pomarańczy
kiedy próbowałeś smaku moich zdań
podawanych z roztropną swobodą na srebrnej tacy,
płomyk świecy się między naszymi cieniami roztańczył
zgęstniał mroźny mrok za oknami
ale jeszcze nikt nie rozpala światła w latarni
nagle się zbyt natrętnie telefon rozdzwonił
gdy moje dłonie zapragnęły dotyku twoich dłoni 
Po czym wstajesz i zostawiasz zdawkowe uprzejmości
ubierasz płaszcz wiążesz szalik i odchodzisz 
do swojej w mym życiu nieobecności 
i już cię nie dosięga mój wzrok
zabrał ciebie wieczoru mrok,
a dalej tylko wiatr
co na morskiej fali zostawia pocałunku ślad.


[11.-22 12.2024 ]

poniedziałek, 9 grudnia 2024

Jeszcze raz

 Jeszcze raz


Jeden jeszcze raz na mnie postaw swoją kartę 
miej przy tym oczy pragnieniem uparte
to nic że zdjęcia naszych chwil są podarte
jak strzępy zbędnych słów poniesione wiatrem
jak śmiertelne powagi po środku spięte żartem.
Jeszcze schowaj mnie pod swoim parasolem
chociaż oczywiście deszczu się nie boję
powiedz że tak się spełnia i marzenie twoje
kiedy troskliwie obejmujesz istnienie moje
gdy na chwilę stanęliśmy pod opuszczonym przeznaczeń semaforem.

[ 04-08.12.2024 ]

sobota, 7 grudnia 2024

Życie to jednak

 Życie to jednak 


Życie to jednak droga
jakby tylko jednokierunkowa
czasem na niej zawracamy 
uprawiamy slalomy, zataczamy koła
podpieramy ściany albo tańczymy,
coś definitywnie kończymy 
albo zaczynamy jakby od nowa
kogoś spotykamy, mijamy
porzucamy, kochamy.
Wykres drogi życia jest jak wydruk EKG
każdy zygzak jest raczej okey
linia jednostajnie poziomo prosta to życia kres.

[ 05.12.2024 ]