niedziela, 19 lutego 2023

Aura akurat taka


Aura akurat taka



Słucham mimowolnie 
nachalnych jak na wojnę
wytoczonych armat
rozmów nocnych wiatrów
co brzmią jak kiepski dramat
grany bez didaskaliów
pełnych słów porywczo rozwichrzonych
gniewnych, dosadnych 
jakby odartych z piór
subtelności, czułości 
delikatności, szeptów powiewności
ale jest ich tak wiele,
że gdy tak między niebem
a w pół zginanym drzewem
szarżują
nie rozpoznaję, nie rozumiem ich mów.
Kapryśna niewiasta
zamaszyście sobą szasta
w swym uniesieniu zapomina się i zatraca,
zrzuca klęski na wioski i miasta
potem do siebie wraca
a tu po niej zostaje ogromna niełaska.

[ 17/18.02.2023 ]



poniedziałek, 13 lutego 2023

S'efharisto kardia mou

 S'efharisto kardia mou


Dziękuję ci za uśmiech twój dziś,
za radość chwil, które dałeś mi,
dziękuję znów za ciepło twych słów,
za wzruszenia łzę na policzku twym.

Za szczęście w życiu mym dziękuję,
za  czułość twoich rąk
za pocałunków smak
dziękuję bardzo za to ci
że to po prostu ty
jak to przepięknie przecież  brzmi
gdy śnię i zanim ty
wnet obudzisz mnie
z tak pięknego snu.

Za miłość też dziękuję ci
za miejsce w sercu twym
za wspólnych przeżyć sens i smak
za każde twoje tak
bo w mym sercu jest twej miłości ślad.

Niestety tego nie wie nikt
jak wiele pięknych chwil
da  w podarunku zwykły los,
nie mówią o tym sny
ale dziś się śmieję z tego w głos.

Już czekasz w drzwiach
przygody wiatr
znowu wzywa cię na wędrowny szlak.
Pamiętaj mnie
i do mnie tu wróć.
Nie zapomnij gdzie
skrytka jest na klucz.


[ 12-13.02.2023 ]

niedziela, 12 lutego 2023

Żywioły pod kontrolą ?

 Żywioły pod kontrolą ?


Tak się tym martwisz,
tak to twe poczucie sensu gubi
gdy cię ze snu wybudzi
koszmarny sen przedziwny jakiś,
a tym czasem koszmarna jawa
żywiołowe siły ujawnia i uwalnia
i świat w ruinę obraca, domy zawala
w oka mgnienia kilku chwil
potem płacz i gruzowisk wirujący pył,
hurtem unieważnione karnety na życie,
a ocalenia bilety los rozdaje sporadycznie.
Ktoś się do tragedii ustosunkuje statystycznie,
oceni, porówna, że nie raz już tak było,
sił przyrody koło w krytyczny punkt wróciło,
to się przecież naukowo da wytłumaczyć,
czas i miejsce nowego epicentrum wyznaczyć,
trzeba przeliczyć przybliżeń rachunki 
choć to ciągle jest jak wróżenie z dobrodziejstw nauki,
wykreślone szaleństwa sejsmografów rozczytuje się wydruki
jakby to mogło zmniejszyć dramatu rozmiar i skutki
albo w przyszłości pomogło uniknąć powtórki...
Rano przy kawie z radia usłyszysz , w gazecie przeczytasz
że się nad tym nieszczęściem świat nie zatrzyma
w biegu choćby dlatego, żeby co się da ratować
i ocalonym byt zastępczy zorganizować,
by wiosna która niebawem przyjdzie
budzić mogła zaranie co da nowe życie.



[ 08-09.02.2023 ]



sobota, 4 lutego 2023

Piechotą na księżyc

Piechotą na księżyc




Dawno za sobą zostawił piaskownicę i trzepak
i czas, kiedy pamiątki przygód zamykał w chlebak
i obietnicę, że rozwikła przemijania tajemnicę
i gdy zgubił jakieś ważne przykazanie  jak oka źrenicę
ale nadal raduje go świat gdy w pejzażu odcienie rdzy,
łatwo się godzi że świat przystraja się w gubiące go mgły,
kolekcjonuje rodzaju wszelkiego zwiewne ulotności
zauroczenia - preludia miłości 
i nieprzerwanie pisze  pieśń o swojej wolności,
wstydzi się ogromnie posiadanych licznych wad
zwłaszcza gdy na sprawach zostawiają trwały ślad,
bywa chętnie zawsze wszędzie
aby sprawdzić co się stanie, gdy już go tam nie będzie,
wciąż się błąka jak po łąkach w wynajętych snach
zdziwiony, że nie nikogo w nich nie zna,
że w zastanej w nich dekoracji topografii
odnaleźć niczego co było by bliskie nie potrafi.
Chociaż mu nikt nie udowodnił tego naukowo
on żyje bezwarunkowo nałogowo,
a zmiany które nieustannie nadchodzą
wita z niezmienną nadzieją, że będzie co ma być,
przecież nikt mu nie każe piechotą na księżyc iść,
wierzy w to jak w białą magię złotych liczb,
ale wciąż spokój jego snom odbiera
odkrycie, skojarzenie co w podświadomość uparcie się pcha,
że nasz skołatany ciągle z obaw drżący świat 
w panoramicznym ujęciu ma twarz Stalina i  Hitlera .

[ 01-04. 02. 2023 ]