Aura akurat taka
Słucham mimowolnie
nachalnych jak na wojnę
wytoczonych armat
rozmów nocnych wiatrów
co brzmią jak kiepski dramat
grany bez didaskaliów
pełnych słów porywczo rozwichrzonych
gniewnych, dosadnych
jakby odartych z piór
subtelności, czułości
delikatności, szeptów powiewności
ale jest ich tak wiele,
że gdy tak między niebem
a w pół zginanym drzewem
szarżują
nie rozpoznaję, nie rozumiem ich mów.
Kapryśna niewiasta
zamaszyście sobą szasta
w swym uniesieniu zapomina się i zatraca,
zrzuca klęski na wioski i miasta
potem do siebie wraca
a tu po niej zostaje ogromna niełaska.
[ 17/18.02.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz