czwartek, 31 sierpnia 2023

Kiedy buzuki gra

Kiedy buzuki gra 



Gdy buzuki gra 
okruchami snu 
karmię świt
co przyszedł znów 
gdy noc zamknęła kram
jak nie przeczytany list.
W porannej kawie 
tonie myśl
że już dziś
mógłbyś przyjść
żeby być
jak sen na jawie
światłocień na ścianie
rosa na trawie
słońcem skąpane
na zatoce fale
najczulszym słowem
które tworzy poemat i symfonię
o taki mam duszy stan
kiedy buzuki gra.


[ 29-31.08.2923 ]

wtorek, 29 sierpnia 2023

Codziennie cały świat

 
Cały świat z każdym dniem 
w nicość brnie
gdzieś ci coś ważnego ginie w nim...

Przeglądasz codziennie
i wzbogacasz kalejdoskop marzeń
stawiasz niestrudzenie ołtarze
ulotnościom bez szans na spełnienie,
jak pasjanse półprawdom licznym
które ledwo tlą się w świetle lichym,
gdy prawd druga połowa z biletem wilczym
tuła się manowcem bezdrożnym i cichym.

Rozpinasz wachlarze niemożliwości
namiętnie i dyskretnie żyjesz w przenośni
choć życie wcale nie jest metaforą
rozczarowania dotkliwie ranią i bolą
fantasmagorie choć urocze nie obronią 
a poddajesz się czasem temu jak doli z niedolą
zwabiony niewinności ozdobną osłoną 
potem porzucasz jak nadzieję niespełnioną.

Cały świat z każdym dniem
w nicość brnie
gdzieś ci coś ważnego ginie w nim...

Jak  pod kartuskie bagno wciąga cię ta gra
nawet nie jest ważne czy sens jakiś ma
tu się nie liczy aspekt dobra ani zła
ciąg sprzężonych ze sobą skutków i przyczyn
tu się zupełnie wcale nie liczy,
tak banalnie jak ćmę oślepia cię blask
światła, które być może  już dawno zgasło
i sam niekiedy myślisz o tym z pogardą.




[ 12- 28.08.2023 ] 

niedziela, 27 sierpnia 2023

Radykalne zamknięcie

Radykalne zamknięcie 



Dawno już temu przecież
los nowe okno na świat
otworzył mi na oścież
by ze światem być mocniej za pan brat
bo dopiero teraz wszystko możesz
szepnął wpadający przez to okno przyjaciel wiatr
za szczęściem wpław przez każde morze
i łatwo po najdalszą sięgnąć z gwiazd
odwagi tylko trochę okaż Zbigniewie Piotrze
na świata tle wszak odbija się twoja twarz 
twoje porty odwiedzą twoje łodzie
bezpiecznych powrotów gwarancje masz
o każdej dnia czy nocy porze,
dobre duchy po twej stronie trzymają straż,
każda przygoda tu zawsze kończy się dobrze,
złego tu nic ci nie może się stać,
świat zaprasza aby brać
i nie musisz swej duszy w zamian dać,
nie grozi cyrograf za karnety szans,
choć trochę się boisz, zaufaj ten raz
będziesz się z tego serdecznie śmiać.
Dlaczego zatem nagle ten sam los zmylił trop,
przez to moje szczęścia okno wlewać zaczął zło,   
swą twarz pijaną w sztok
lansować nachalnie upiorniejszą z roku na rok
wciągając w coraz ciaśniejszy swego szyderstwa krąg,
jasności pozory obracać w coraz mroczniejszy mrok
i dawną perspektywę złotą
zamienił w rynsztokowy wartko rwący potok?
Zamknąłem zatem radykalnie i bez żalu
to na świat podarowane niegdyś okno
zanim mnie los z mojego balu
z hukiem wyrzuci chytrze mrużąc oko.
Bo to wielkie okno nagle stało się wielką tubą
przez którą wpada w mój świat cudze gówno.


[ 27.08.2923 ]



sobota, 26 sierpnia 2023

O księżycu raz jeszcze

O księżycu raz jeszcze


Księżyc czyniąc codzienne swoje wschody
na sierpniowe niebo mimo niepogody
ze słońcem się umawia na truskawkowe lody
i w szeroko rozlanej słońca zachodu strudze
pośród chmur i obłoków płynącej cicho
obmywa ze snu swoje bladziutkie lico
by w kręgu niebieskich ciał oblicze swe już rude
delikatnej miedzi nabrawszy barwy
zawiesić pomiędzy tajemnicy świata lustrem i życia prawdy
jak misterium w dekoracjach nocnej oprawy
i pilnować by się mogły gładko toczyć sprawy
od jednej do drugiej gwiazdy
nim się ich żar wypali
nim kolejny szary świt na morskiej fali
słońca blask na widnokręgu zapali
żeby jaśniej, prościej się ludzie kochali
a nie tylko czasem ze sobą sypiali.


[ 26-08-2023 ]


czwartek, 24 sierpnia 2023

Dzień 236

Dzień 236


Czwartkowy poranek
na głowie ze stokrotek ma wianek,
w powietrzu pachnącym jak rumianek
zasiał ciszę jak makiem,
a nie jest ani obłokiem ani ptakiem,
ani słońcem ani wiatrem,
zagląda przez tiule firanek,
budzi melodię na wstawanie,
szepcze do ucha, już pora , kochanie
sypie kawę do filiżanek,
ma w zanadrzu dla mnie
dzień pełen zwykłych niespodzianek.


[ 24.08.2023 ]

I nic

 I nic



Wzajemnie porzucamy 
czego jeszcze nie mamy,
siebie bezpowrotnie
nieroztropnie
palimy mosty
nad rzekami wspólnych zdarzeń 
by się cienie naszych marzeń
spotkać nie mogły.

I nic na drodze tych praktyk nie stanie 
takie są przeznaczeń zwyczaje
i na te triki
nie ma logiki.

Każdy dalej już sam
pójdzie swą drogą przez świat
z wiatrem i pod wiatr
z życzliwością gwiazd 
Nie przygarnie już nas
nocny gwar dużych miast
ani świetność ich i blask
ani szepty naszych ust zostawione tam.

I nic na drodze tych praktyk nie stanie 
takie są przeznaczeń zwyczaje
i na te triki
nie ma logiki

Nie będzie już chwil
między nami serdecznych
i słów ciepłem bezpiecznych
Nie będzie już nic
chociaż wszystko się zdarzy
według losów kalendarzy
nawet gdy się o tym nie zamarzy.

I nic na drodze tych praktyk nie stanie 
takie są przeznaczeń zwyczaje
i na te triki
nie ma logiki.

[ 21-23.08.2023 ] 







niedziela, 20 sierpnia 2023

Jakie życie taki bal

Jakie życie taki bal 



Czytam chętnie czyjeś biografie,
schludnie w czasu ramy ujęte faktografie,
na osi czasu zamieszczone zdarzeń fotografie,
w nich doniosłe momenty, czasem skandale
i zarys drogi którą życie pobiegło dalej,
a stąd genezę bierze to zainteresowanie,
że skrawek odbicia cienia swego tam znajdę
mam niekiedy takie przekorne przekonanie
więc wertuję skrupulatnie prowadzone dzienniki,
aby wydobyć przesłanki z własnego życia znane,
albo z pasją cudze barwne pamiętniki 
w nich autora przygody przeżywane z sobą na wyścigi
i fantazją podszyte wciągające w swój bieg wspomnienia
wykwity bujne powiedzmy, polotu, natchnienia,
które prosty świat malują obrazami nie do uwierzenia,
aż nabywa się tęsknotę, że mnie tam nie ma,
albo przeglądam się w zwierciadle jak w obawie,
która utwierdza mnie nader brutalnie,
że sam tak jednak nie potrafię,
bo żyję zbyt zwyczajnie i banalnie,
choć z na namiętności marginesem 
w życia mego notesie
ale w nim nić fantazji i finezji łatwo rwie się
pospolitość potocznych spraw i rzeczy
na tle niepowtarzalności ulotnej się wdzięczy ,
aż niekiedy mnie to nadmiernie męczy, złości
każda radość, każdy smutek , bóle kości
i bez przekonania wcierany voltaren,
aby poetce wierzyć, że to życie też jest balem.

[ 18.08.2023 ]

sobota, 19 sierpnia 2023

Na rozpogodę

Na rozpogodę



Na ustach smak porannej kawki
na ławce na przystanku ślad przelotnej mżawki
wczorajszego dnia okruchy skrawki
cokolwiek bez szans na poprawki
i hasło dla siebie na dziś
by się postarać lepiej żyć.
Gdzieś w oddali cień na chmurze
na rozpogodę mimo wszystko czy na burzę
tu się czule do siebie tulą białe i różowe róże
a za zakrętem wyskakuje ordynarny napis na murze
A ja dobry humor dziś mieć muszę
nim ten dzień zużyty w otchłań nicości wyrzucę.



[ 18.08.2023 ]

Wątpliwości

Wątpliwości



wątpliwości to zaplatam to rozplatam znowu 
te są moje aktualne zawsze, tamte bez rodowodu
są jak pióro najpiękniejsze w pustym kałamarzu
jak przegapione szanse w możliwościach wachlarzu
wypijam na pochybel smutkom duszy wódki gram
schowany za bagaż doświadczeń i przeczuć kram
na po ostatniej miłości swej stypie
nie wiem czy w ogóle jestem w czyimś typie
kto zauważy, komu zrobi się przykro
po ludzku, że mój profil z portalu zbyt szybko
znikł
w księżyca pozbawioną noc lub zamglony świt,
w myślach wracam do praźródła
zanim je na wiór nicości wysuszy upał
by odnaleźć swoją dawną radość 
zagubioną pośród ciągu dni
mających wątpliwej jakości wartość
choć każdy ze stemplem bezcenny unikat
nie do podrobienia oryginał, żaden falsyfikat
by się w życiu tym odnaleźć jakoś
nim mnie zawstydzi nicości nagość
nieobleczona w najlichszy figowy liść
by w nim znowu dobrym człowiekiem być.

[ 16.08.2023 ]

Z bezsilności

 Z bezsilności 

( Jagience )

czy niesprawiedliwość daje w kość
i w ramiona bierze podła złość
świat spojrzeniem rzuci złym
bezmyślną krzywdę zrobi ktoś
zawsze bardzo bolą mnie jej łzy 


[ 19.08.2023 ]

wtorek, 15 sierpnia 2023

Umowna konwencja

Umowna konwencja



Pocałunki śle
pisząc SMS
czułość z odległości 
tylko żaden dreszcz
nie przenika cię
przedsmak przyjemności
nie chce w tobie zagościć.
Proponuje seks
wie, że zgodzisz się 
wręcz czekasz na tę grę
zestaw pornograficznych słów
budzi pożar krwi
zastąpi dotyk ust
pożądania zew
obezwładnia cię
czy masz to czego chcesz?
Że przytula cię
byś miał piękny sen
aż po nocy kres
aż po blady świt
o tym pisze ci
króciutki miły tekst.
Martwy blask
ta chwila ma
umowna konwencja
umowna intencja
ma gorzki smak
jeśli w ogóle, satysfakcja
cdn ma alienacja.


[ 08.08.2023 ]

Z pozoru zwykły dzień

Z pozoru zwykły dzień 



Gdy widzę, że moje szczęście ku mnie kroczy
po kruchym , cienkim lodzie - zakrywam oczy
bo lód pod nogami złowieszczo chrzęści,
każdy krok to dramat co się w głowie nie mieści 
a ono tak bardzo pragnie prędko moim być,
woła do mnie: w pół drogi do mnie wyjdź.
Więc podążam też
na spotkanie szczęścia szczęść
niech co chce się dzieje 
w ten z pozoru zwykły dzień.

[ 10.08.2023 ]

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Chwile szczęśliwe

Chwile szczęśliwe 



Choć świat pod ciężarem wojen się ugina
dym win go spowija,
wojennej pożogi
pełne są drogi,
przeklęte śmierci nasienie
wzrasta ponad skatowaną ziemię,
chwytaj swe chwile 
jeszcze szczęśliwe
jak motyle
niecierpliwe,
Carpe diem
chociaż tyle
jak poranne tryle
skowronka
wznoszone do słonka
przeurocze jak biedronka 
gdy ją czasem na łąkach
spotkasz...
po kawałek chleba
poprosisz, niech poleci do nieba
Choć  uchodźców pełne są łodzie
i utarte wiodą ich szlaki
jakby to były wędrowne ptaki
chcą zakładać enklawy zwłaszcza na Zachodzie, 
migracyjna zegarowa bomba tyka,
przeżywasz nową noc , kolejny dzień,
masz jeszcze spokoju skrawek, cień
jeszcze chętnie bywasz gdzie gra muzyka.
Zbieraj wszystkie chwile 
póki zdarzają się te szczęśliwe
obraz przepiękny stwórz, albo pieśń
aby wspomnieniami kiedyś, gdzieś 
dać im drugie życie .


[ 07-12.08.2023 ]

sobota, 12 sierpnia 2023

Zbieram ulotności

Zbieram ulotności 



Przy każdej nadarzającej się sposobności
gromadzę, zbieram zwiewne ulotności,
zamajaczone zaledwie subtelności,
i tak powstaje mój osobisty magazyn osobliwości
wart wzruszeń wszelkich i łez radości 
choć dla nieproszonych i przypadkowych gości
co rzucą ukradkiem niechętnym spojrzeniem nicości,
być może żadnej nie ma wymiernej wartości.
A ja śmieję się serdecznie z tego
bo co komu do domu gdy chałupa nie jego.
Nie nie istnieje żadna systematyczna metoda
nie ma do zbieractwa konkretnego klucza
bo nie to ładne co ładne a to co się spodoba,
więc zawsze słucham co podpowiada mi dusza.

[ 12.08.2023 ]

piątek, 11 sierpnia 2023

Prawdziwy życia sens


Prawdziwy życia sens 



Czasem mówisz mi,
że życie prawdziwy ma sens
gdy żyjesz jak chcesz
w nim robisz co lubisz
i do takich jak ty lgniesz ludzi
a świat cię rozumie
tobie wtóruje
na żyłkę szczęścia
codziennie nawlekasz
koraliki cudeniek
że spełnienie
na skinienie
po prostu masz.
A ja muszę w poranek 
czy to zimą czy latem
gdy dopiję herbatę
z domu wyjść na przystanek
zebrać myśli rozczochrane
pod znajomym kasztanem
wiernym niczym kochanek
zanim dalej pojadę
do nieważnych swych sprawek
grać w białe i czarne
na mych chwil fortepianie
z nadzieją że cokolwiek się stanie
dam radę.
Więc znów jadę jak na rozkaz
w swój codzienny krajobraz
gdzie wciąż liczą na poklask
gesty tanie na pokaz
słowa nic nie znaczące
nie wiadomo czego chcące
w zgrabny pozór ubrane
wyświechtane.
I znów nie wiem jak mamy
spotkać nasze dwa światy
by się w lustrach ich marzeń
kolorowe witraże
w coś pięknego złożyły 
jak ja i ty.


[ 11.08.2023 ]

środa, 9 sierpnia 2023

Może blask

Może blask 



Może blask
małej świeczki
której kruchy płomyk
przerażony jak ty
pełga i drży
gdzie wypadło ci być
tu i teraz akurat dziś
pośród dróg do własnego ja
nie ogarnie światłem świata
w który trwoga mrokiem nocy spada
na kark, w ramiona bierze, 
na kolana siada 
ale jednak tworzy bezcenną przestrzeń
 ze skrawkiem jasności
i nie ma do okoła bezdennej ciemności 
choć drzewa tak wysokie
że nie dostrzegasz wzrokiem
że w jego koronie tam za obłokiem
księżyca blask i gwiazd
otuchę chce ci dać
by mniej się bać
co ma się stać



[ 09.08.2023 ] 


poniedziałek, 7 sierpnia 2023

Niekoniecznie mi mów

 Niekoniecznie mi mów 



Niekoniecznie mi mów,
że zdzwonimy się znów
bo ja widzę że już
wyczerpałeś zapas słów
i jakby pod wiatr
swój mały wielki świat
pchasz przez czas
gdzie nie ma nas,
nawet jeśli coś się czasem przyśni
jakiś kwiat japońskiej wiśni
nie będziemy sobie bliżsi
raczej odlegli jak tybetańscy mnisi.



[ 07.08.2023 ]


Zbyt często

Zbyt często 




Zbyt często banalnym sprawom
przydajesz drugie dno,  
takie pewnie twe prawo,
ale zważ czy o to szło 
bo na tymże dna dnie
jest tylko pustki śmiech
a ty dalej w to brniesz
że przecież cień
więc coś tam jest
a to tylko ty
jak przez sny 
utkane z mgły 
gdy zaglądasz tam 
stąd cały ten kram
takie przywidzenie,
optyczne złudzenie .

 [ 07.08.2023 ]

Zawsze tam gdzie trzeba

Zawsze tam gdzie trzeba 



Lubię te magicznie piękne chwile
gdy się słońce zza drzewa
nie może wygrzebać
A już sobą jasne a jeszcze ciche
ale kiedy wzejdzie 
świat świtem tknięty zamienia w poezję.
życie jego tajemnice szybko przebiegnie
nawet jeśli bezdrożami po manowcach
zawsze jednak na czas będzie tam gdzie trzeba
bo w życiu na świecie innej opcji nie ma
co niewątpliwie okazuje się po owocach

[ 06.08.2023 ]

niedziela, 6 sierpnia 2023

Coś od ciebie na przemyślenie

Coś od ciebie na przemyślenie 



Mentalnie nie wiem co z tym zrobić,
że z pozoru niewinne mi dałeś zadanie
pod pseudo satanizm podpięta Rodowicz
ze wskazaniem na pranie mózgu Niech żyje balem.
I może nawet nie ty to pisałeś.
Trudno autorstwa trop w tym odnaleźć.
I pytasz jakby głosem teatralnie ściszonym,
bo nie wiesz czy w temat jestem wtajemniczony.
Rzecz sprzedałeś bym się z przymrużeniem oka
zapoznał, bo niby ty sam nie dajesz temu wiary,
bym to do jednego wrzucił worka
głupi czyta bo ciekawy co mądry napisze dla zabawy.
A ja przy kawie tę dziwną rzecz rozkminiam,
co by dać tobie miała na ten temat moja opinia?
Powiem tak, cokolwiek będzie to znaczyć,
tej piramidy bzdur nie da się jakkolwiek wytłumaczyć.
Szkoda na to czasu i atłasu
by wchodzić do tych chorych myśli lasu,
współczuć autorowi wypada
gdyż inskrypcja na recepcie od lekarza
ni mniej ni więcej oznacza
stan kliniczny głęboko patologiczny
nawet nie dociekam czy jest coś na rzeczy,
normalnie już się tego nie leczy
i na przypadek ten beznadziejny , 
byle co dać, już i tak nic nie pomoże 
czy preparat oryginalny czy tani zamienny,
natomiast brak danych czy nie może być gorzej.


[ 06.08.2033 ] 


sobota, 5 sierpnia 2023

Zaledwie mgnienie

Zaledwie mgnienie 


Ciągle nie wiem czy zapraszasz czy na pokuszenie zwodzisz,
uroczy , pięknych niedomówień artysto,
a już dziękujesz mi bardzo za wszystko
jakbyś miał mówić że na zawsze odchodzisz
albo krótsze rozstanie między nami zarządzasz
obowiązujące znaczne dłużej 
niż chwile pomiędzy dobranoc a dzień dobry ,
zawiesiwszy przyjaźni nici na chmurze 
którą wiatr pogoni w całkiem nieprzyjazne obce strony.
Sam nie wiem dlaczego taki wyłania mi się obraz
może się mylę w interpretację wplatając zwątpienie
gdy je opieram o jakieś niewyraźne zaledwie mgnienie ,
zatem napiszę do ciebie jeszcze
jak się sączą powolutku przez powietrze
łzy nieba potocznie zwane deszczem 
i podzielę się z tobą prywatnym odkryciem, 
że Ziemia jest głęboko pęknięta w bardzo wielu miejscach
więc życie stanowi spory ekwiwalent szczęścia.
Bo gdy się nad tym zastanowić łatwo dojść do wniosku
że to się ledwo trzyma na cieniutkim włosku
i to pozostanie na zawsze bez znaczenia,
że nie powiedzieliśmy sobie do zobaczenia.

[ 05.08.2023 ]


czwartek, 3 sierpnia 2023

Chwila bezcenna


Chwila bezcenna


Bezcenna okazała się ta godzina
wśród innych jedna jedyna
najpiękniejsza i niepowtarzalna
choć tak w przemijaniu przecież realna
do bólu, lecz póki tu jest
karnawał mamy i oktober fest
jak z przestrzeni wyrwana kosmosu
jak wytargowana od kapryśnego losu
pośród świata wiecznego chaosu 
której nigdzie indziej nie ma
tylko tu i teraz pomiędzy nami
gdy dzielimy się jej okruchami
jak wieczór sycący się gwiazdami
na niebo rozsypanymi
i księżycem jak ciacho między nimi,
nie wiem jak ty, ale ja
dziękuję ci za to miasto
z kładką dla pieszych nad Motławą
Z jej falami jak do snu kołysane 
nocą z tobą oglądane
może jak ja zaśnie na chwilę nad ranem


[ 03.08.2023 ]

środa, 2 sierpnia 2023

Zapożyczony motyw

Zapożyczony motyw 



Podarowałeś mi kiedyś 
nie swoją co prawda
ale ładnie podaną myśl,
w której pointa zawarta powiada,
pośród nie trudnych do pojęcia intencji
nieznanego mi wcale autora
że kto sobą jest ten nie ma konkurencji,
w jednym zdaniu eureka i sum sum corda,
trzeba to rozgłosić po wszystkich forach
niech na bycie sobą zapanuje jedynie słuszna moda,
niechże się wszyscy pozbędą pokazowych póz
niech porzucą manierę odgrywania dziwnych ról.
Ale ktoś schowany za pozorów maski
zbiera huczne owacje, żywiołowe oklaski
często żyje w jakby sztucznym blasku i szumie
i już sobą niestety być nie chce, może nie umie,
w końcu po coś swe miny ćwiczył latami
i tak wiele nimi sobie serc zaskarbił
dzięki nim na wszystkie świeczniki trafił
jakże trudno to tak lekko stracić
z chwili na chwilę przestać cokolwiek znaczyć
a zmęczona już  wariatka musi dalej tańczyć
przy ognisku, w którym płoną niepotrzebne prawdy,
i nie brakuje nut skrzypkowi na dachu 
choć melodie brzmią jak zawodzenia wiatru.

[ 02.08.2023 ]