Wątpliwości
wątpliwości to zaplatam to rozplatam znowu
te są moje aktualne zawsze, tamte bez rodowodu
są jak pióro najpiękniejsze w pustym kałamarzu
jak przegapione szanse w możliwościach wachlarzu
wypijam na pochybel smutkom duszy wódki gram
schowany za bagaż doświadczeń i przeczuć kram
na po ostatniej miłości swej stypie
nie wiem czy w ogóle jestem w czyimś typie
kto zauważy, komu zrobi się przykro
po ludzku, że mój profil z portalu zbyt szybko
znikł
w księżyca pozbawioną noc lub zamglony świt,
w myślach wracam do praźródła
zanim je na wiór nicości wysuszy upał
by odnaleźć swoją dawną radość
zagubioną pośród ciągu dni
mających wątpliwej jakości wartość
choć każdy ze stemplem bezcenny unikat
nie do podrobienia oryginał, żaden falsyfikat
by się w życiu tym odnaleźć jakoś
nim mnie zawstydzi nicości nagość
nieobleczona w najlichszy figowy liść
by w nim znowu dobrym człowiekiem być.
[ 16.08.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz