środa, 25 marca 2020

ZBYT DOSŁOWNIE

ZBYT  DOSŁOWNIE



Zbyt dosłownie brałem tamte twoje słowa

to znów była taka gra, (nie)zupełnie nowa
w którą trzeba - jak w każdą -umieć grać
a to przecież znacznie więcej niż tylko reguły znać.
Zbyt dosłownie budować chciałem most
żebyś mógł łatwiej do mnie zrobić kolejny krok,
a to jednak tylko wirtualna była droga.
Nie masz przyjaciela we mnie ani wroga,
może więc faktycznie nie ma kogo - czego żałować.
Taka śmieszna groteskowa wyszła kwadratura koła.
Szkoda, że cię tu nie ma nikt niestety nie zawoła,
że mnie tam gdzie ty nie ma o to nikogo nie zaboli głowa.
A znowu przyjdzie lato po wiośnie
przenośne radio zapoda polkę radośnie
świerszcz zagra swoje solo nastrojowo
zapachnie mocno trawa i zioło
jaśminy i akacje
przepowiedzą kto miał rację
Czyj to plan
znów jestem sam
to taki niezręczny stan,
przecież mam komu opowiedzieć
o swoich najpiękniejszych snach,
przecież mam z kim podzielić
radości dnia.

[24-25.03.2020]

środa, 18 marca 2020

ZACZYNAM NIECZEKANIE

ZACZYNAM NIECZEKANIE



Nocą i nad ranem kochałem się z marzeniami

z cieniami nadziei pomieszanymi ze wspomnieniami.
Potem znowu wstałem ciągle jeszcz było wczesne rano
postanawiam, że się dziś nie zakoleguję z kwarantanną
z upodobaniem i ze  smakiem pokrzepiam się czarną kawą
i nie rozmawiam o tobie z mamą
ale jeszcze sprawdzam w telefonie
czy się może jednak odezwałeś znowu do mnie
utwierdzam się smutnie lecz przytomnie,
że nie będziemy dla siebie ze sobą przy sobie.
Ktoś zadzwonił ale to nie ty
więc odpowiedziałem w słuchawkę
hallo, pomyłka, to nie ja!
Nie odpowiadam na anonimowe sny
w których odwiedza mnie każdy kto chce lecz nie ty,
dobieram przypadkowe tylko słowa
te inne specjalnie wyszukane niestety nie pasują do nas
a nie chcię  pięknego znaczenia ich i sensu  żałować,
nie spoglądam niechętnie na samotną, pustą ławkę
jeszcze wczoraj otulała ją zimna mgła
dziś rosę osusza słońce i wiatr
bez słów witam się z jej towarzyszem, przepięknym kasztanem
jeszcze nie okryła go wiosna  liściem ani kwiatem.
Tak już rozumiem i wiem, ani wiosną ani latem
ani bardzo serio ani choćby drobnym żartem
nie będziemy już siebie obchodzić
kto wie czy nam to będzie szkodzić
czy równowagę powoli przynosić.
Jakie nam? Nas już nie ma.
Właśnie postanowiłem już nie czekać
na jakiekolwiek słowo od ciebie, na znak.
Jeśli ma być coś, niech będzie właśnie tak
zaczynam nieczekanie. To też ma swój urok i smak.

[18.03.2020]

sobota, 7 marca 2020

ZROZUMIEĆ BYM CHCIAŁ

ZROZUMIEĆ BYM CHCIAŁ



Otworzyłeś dla mnie swoją duszę i serce

może jeszcze nie na oścież
ale na początek  nie trzeba więcej
bo czasem chcesz a nie możesz
zaprosiłeś mnie w swą intymną bardzo przestrzeń
jakbyś obiecał pokazać kwiat paproci
podczas najbliższej świętojańskiej nocy.

Bije dzwon gdzieś daleko stąd
wpadł jego ton w ciszy krąg 
jak piorun w toń

Popołudniowy pada deszcz
tak trudno jego monotonię znieść
po plecach mi przeleciał zimny dreszcz
i ciągle nie rozumiem czego chcesz
i dlaczego tak bardzo nie mnie?

[06.03.2020]

środa, 4 marca 2020

ZABIERAM MYŚLI NA PRZEWIETRZENIE

ZABIERAM MYŚLI NA PRZEWIETRZENIE





Znowu świat jak robi to w każdy dzień
pokazał się w najnowszej odsłonie,
ile się da nabieram tej iluzji w dłonie,
idę tak sobie
na luzie i swobodnie
jak chmury po niebie
przed siebie
a żadna z moich dróg nie prowadzi do ciebie,
jeszcze różnicę mi to robi
ale coraz mniej mnie stanowi,
upijam urodą chwili oczy spragnione i głodne,
przyjemny poranka nadmorski powiew
nie jest ciekawy , nie pyta, nie odpowiem
całuje mnie w czoło, usta, skronie
wypełnia sobą serca i duszy pokoje.
Drzewa i krzewy puściły już nieśmiałą zieleń
i się nie przejmują, że słońce dziś skąpi swych lśnień
jak ja ,że w związku z tym nie towarzyszy mi mój wierny cień.

[04.03.2020]