sobota, 26 marca 2022

Z POMARAŃCZY HERBATKA


Z POMARAŃCZY HERBATKA



Jakaś nieproszona, siebie zbyt pewna chandra
na kolanach mych swobodnie usiadła
ale zaraz zrobię herbatkę z pomarańczy
kwiat z liściem w szklance zatańczy
i to pomoże, to wystarczy.


W Anonsach, w rubryce "matrymonialne"
przeczytałem ogłoszenie smutnie zabawne,
że już od jutra a nawet jak szaleć to od dziś
z kimś takim jak ja na zawsze chciałbyś być.
Jak wyglądam i co tak ogólnie w życiu robię
nie jest najbardziej tu i teraz istotne
i nie dbasz bym ci opowiedział swoją historię,
abym tylko faktycznie nosił spodnie,
nie przybierał żenująco śmiesznych póz,
nie malował włosów, paznokci, oczu ani ust
i dobrze miał poukładane w głowie.
Gdzie mieszkam też nie ma znaczenia ten fakt,
ty się niezawodnie zjawisz by być tam gdzie ja
niezależnie od gatunku zalet i ciężaru wad,
bylem w natłoku swych ważnych spraw
twej propozycji odważnie wyszedł na przeciw
i nie wahał się powiedzieć śmiało : "tak"
byle wspólnie wiernie ze sobą żyć,
by cierpliwie dwa wątki splatać w jedną nić,
więc teraz zostawiasz piłkę po mojej stronie
i na zwrotną oczekujesz odpowiedź.
Chciałbym być na to jak na lato
i bez zbędnej czasu straty iść z tobą na całość
bo przecież marzenia takie się często pojawiają,
by ktoś mnie jakim jestem bezkrytycznie
zapragnął by pokochać bezgranicznie
na następne wspólne chwile wszystkie,
ale to można między bajki wkładać śmiało
choćby się garściami szczęście rwało,
bo nigdy nie jest takim samo życie
choć się tego pragnie czasem otwarcie, częściej skrycie,
Rodzą się przeto niejasne wątpliwości i obawy,
że przecież się nie znamy
i nie wiem, czy twoje sygnały
oznaczają, że jesteś tak otwarty,
czy aż tak zdesperowany.
Pchało mnie do ciebie
jak ku ziemi gwiazdę lecącą po niebie,
wszystko co w tobie było
sprzecznością, zagadką, tajemnicą,
słowa tego żadne nie wypowiedzą,
a ty się nagle rakiem wycofałeś,
obietnice cichaczem odebrałeś,
w uzasadnieniu lapidarnie podałeś,
że do pełni twego szczęścia  mam za mało lat
ale  na rozgrzeszenie życzliwą radę mi dasz
bym dla siebie kogoś w swoim wieku szukał dalej
i bym się niepowodzeniem u ciebie nie przejmował wcale.
Uśmiechem skwitowałem te wszystkie twoje awanse,
choć mnie zasmuciło, że przekreśliłeś nasze szanse.
Ale nie wiem do dzisiaj
czy mym pechem faktycznie była tylko metryka,
że nie chciałeś ze mną być?
czy mnie pokarał brak wiary,
w to, że przecież świat cały
swoje rozległe, skomplikowane plany
ciśnie w kąt
jak najdalej stąd
nawet nie umieści w didaskaliach
by spełnić się mogła nasza bajka?

Jutro wstanie nowy dzień
ktoś uśmiechnie do mnie się
z ulicy brzegu przeciwnego,
a może to będzie uśmiech
dla kogoś innego
mnie ta radość swym skrzydłem muśnie,
ktoś napisze że u niego 
piękne świeci słońce
a ja, że u mnie akurat odwrotnie
słońce było tylko przechodniem
który uśmiechnął się nie do mnie,
ale jego złoty promień
wpada do herbaty z pomarańczy
i się  zła chwila z dobrą roztańczy...

[ 25-26.03.2022 ]












 

środa, 23 marca 2022

ZA WSZYSTKO CO DAŁEŚ DZIĘKUJĘ

ZA WSZYSTKO CO DAŁEŚ DZIĘKUJĘ

(Witkowi K)

Pamiętam
serwowany na co dzień 
i od święta
twój uroczy rozbrajający uśmiech
i każdy jego odcień
tak zabawnie i subtelnie
marszczył ci się nos
nie mogłem oczu oderwać
miło i nieskazitelnie
brzmiał twój głos
wolałem nie oddychać by tego nie przerwać.
Pamiętam
wieczór pewnego dnia
oczy twoje miały tajemniczy blask
świat dokoła nas
pełen swego dobra i zła
pulsującą feerią dźwięków i barw
migotał i drżał
a jak słodko brzmiał
burzący w żyłach krew
twój ultraintymny szept
gdy wzrok swój w spojrzeniu moim utkwiłeś
i jednoznacznie oznajmiłeś
że już od soboty
zrzucimy okowy
będziemy siebie mieć
najbardziej, najmocniej jak tylko można chcieć.
I nie może tego zmienić ani choroba
czy inna  tej podobna głupota,
i rachowałem 
kiedy wypadnie ta najważniejsza nasza sobota
a żałuję, że cię nie pocałowałem
a tak tego wtedy właśnie chciałem
a może uważałem, że to do soboty jest zakazane?
że jeśli wytrzymam to wszystko najlepsze od ciebie dostanę
jak świadectwo w czerwonym paskiem?
Pamiętam
smak pragnienia
twoją delikatność
jakbyś otaczał smugą cienia
w której ginęła pierwszej nocy trema,
nie zamykałem oczu  
by jak najmocniej z tobą być
i dogłębnie poczuć
gdy się usta nasze łączyły w szczególny sposób
i delikatnie i żarliwie jakby świat miał się skończyć 
jak zawsze za szybko i  nie w porę całkiem
a na mapach ciał szukaliśmy najczulszych miejsc
tajemniczych punktów gie
by nie tylko w głąb ciał łatwo wejść
by i dusze poruszyć bo tak chcesz i ja też chcę.
Ale dawno potem nam się to wszystko posypało
czegoś było za dużo czegoś zbyt mało
nie umieliśmy się nauczyć ze sobą żyć
i jeszcze tak się niefortunnie bałeś
zapadających czasem nagle między nami cisz.
Choć prócz tego bym dał ci spokój nic więcej nie chciałeś
na tak zwany wszystkiego między nami koniec.
A wtedy jeszcze spały w ogrodach jabłonie.
Ale pamiętam i dziękuję, za wszystko co dałeś.

[ 23.03.2022 ]









wtorek, 22 marca 2022

ZABAWA SFER WYSOKICH


ZABAWA SFER WYSOKICH


Wysokich sfer zabawa udana
Koniunkcja Marsa i Urana
A mówią biegli w sztuce
gwiazd i nieba czytania
że nie da się od tego uciec
o zjawisku są nie najlepszego zdania,
ostrzeżenie drobnym drukiem poda prasa
wśród wieści dziwnych od Sasa, od Lasa,
coś może także o sprawie internet napomknie
gdy się rozejrzy w tym kosmicznym oknie
a nie zatnie, nie zawiesi
bo potrzebny będzie resecik.
Sfer wysokich zabawa udana
koniunkcja Marsa i Urana
to taka gra w sensacji kreację
by coś na uwadze mieć od śniadania po kolację,
o kosmicznej sprawczej sile
aby było na co zrzucić winę
gdy nam z naszych spraw
nie wszystko pomyślnie wyjdzie.
Plotka do plotki przy piciu kaw
otwarcie podpowie
jak  wielki wpływ to ma także na zdrowie
nieodzownie.

[ 22.03.2022 ]


 

poniedziałek, 21 marca 2022

ZNOWU NADCIĄGDA DESZCZ

 ZNOWU NADCIĄGA DESZCZ


Znowu nadciąga deszcz
dotyka mnie jak wspomnień cień
dotyka jak uczucia nowego dreszcz
chcę już ku tobie biec
jak kochanek kochankowi powiedzieć cześć
jak ocean co łasi się do stóp chcę przyjść.

Więc czule do mnie mów
kochanku mój
kochaj mnie 
i w noc i w dzień
ze mną bądź
dopóki chcesz.

Znowu nadciąga deszcz
gada o miejscach w których był
i jakiś dramat w myśl mą wplótł
a ja chcę do ciebie biec
chcę przed tobą otworzyć się
chcę cię całować bez wstępnych słów
jak kochankowi kochanek mówić cześć
jak ocean łaszący się do stop do ciebie przyjść.

[ 13.11.2021/ 21.03.2022 ]



niedziela, 20 marca 2022

ZNAJĄC CIĘ, ZNAJĄC MNIE

ZNAJĄC CIĘ, ZNAJĄC MNIE



Mieliśmy tak niewiele wtedy lat
z czasem swoim każdy z nas był za pan brat,
smak przygody kusił, wabił, wzywał nas,
na nowy szlak nie liczył się rozsądku głos,
oczarowani sobą szukaliśmy w  dzień i noc
dotyków , uścisków i  bliskości ciał
wierzyliśmy razem tylko w dobry los
i wszystko w krąg potwierdzało to
że w opiece swojej ma właśnie nas
przed zachodem słońca chwaliliśmy dzień
od jego pierwszych chwil
na wszystko mówiliśmy tak,
nie znaliśmy słowa nie.
Było coś w powietrzu w tamtą noc
i drżał ci głos i płonął wzrok,
wystarczył tamburyna dźwięk
gitary szept, ogniska skry
całym moim światem byłeś ty
a cały świat moim był.
Żadnej po tym już tęsknoty
w pustych szczęścia ścianach giną łzy
czas się skończył 
szukam wspomnień by oparcia punkt dodał mi sił.
Znając cię, znając mnie
nic nie można zrobić już
tylko odejść, rozstać się
by na nowo życie zacząć znów
znając cię, znając mnie
to najlepsze dziś jest.
 
[06, 08, 20.03.2022 ]


piątek, 18 marca 2022

ZAPRZECZYĆ LUB POTWIERDZIĆ

ZAPRZECZYĆ LUB POTWIERDZIĆ


 Gdy biografię jakąś łakomie czytam,
 a to jak pod spód lustra zaglądanie,
 banał może, ale uważnie szukam
 rysunku w słowach skrytej tajemnicy,
 idę w te dymy, światła i cienie
 ekspozycji pilnują zaprzyjaźnieni powiernicy,
 labirynt kusi tym, że z czasem znika
 Ariadna nie poda nici ani łuczywa,
 lecz pomijając tajemnicy wątki
 ekscytującym biografii elementem numer dwa
 ile w tym kimś pierwiastka mojego ja
 rozpoznać się łatwo da
 by potwierdzić lub zaprzeczyć
 a wnioski jak receptę w ciemno brać
 Gdy biografię jakąś za lekturę mam.

[ 18.03.2022 ]

czwartek, 17 marca 2022

ZODIAKALNY BLIŹNIAK

 ZODIAKALNY BLIŹNIAK


Gdy z Północy wieje wiatr
niesie pieśń, że powinno mi być żal,
potem leci w dalszą dal
a ja z pieśnią pozostaję sam.
Kiedy między nami jest już tak, 
że myślę, że cię znam
pokazujesz nagle bardzo obcą twarz.
Patrząc na nią myślę, że
jest tak wroga - nie znam jej,
kto to jest? czego chce?
i co ja wspólnego z nią mam?
Tego odzobaczyć się już nie da
więc gdy wracasz ta moja, uśmiechnięta
żadną wrogością nie muśnięta,
wciąż tę obcość twoją pamiętam
i to pod jej wpływem wrażenie
i co zrobić z tym nie wiem,
ciągle się zastanawiam pomiędzy zbliżeniem,
oczarowaniem i zachwyceniem.
że gdybym ten pierwszy raz
zobaczył najpierw tę wrogo zasępioną twarz
i odmalowany na niej wyraz typu szuja
rodem z pod gwiazdy zakamuflowanego zbója,
raczej bym nie przekraczał progów twoich
ani bym ugaszczał tak ochoczo ciebie w moich.
Z Południa wraca rozgadany wiatr
z przesłaniem nowym, że na ogół świat 
jest do nas pozytywnie nastawiony
pozornie,
myślimy nieroztropnie,
że czego pragniemy chce nam dać
a tym czasem swe szczerzy kły
rozcapierza szpony,
wtrącając w nasze życie pysk
swój szalony.



[ 14,17.03.2022 ]



środa, 16 marca 2022

ZANADRZE

 ZANADRZE


Gdzieś w zanadrzu moim tkwi
potrzeba aby opowiedzieć ci
jaka troska w sercu śpi
i nadzieja jaka tli.
Przecież mnie tak dobrze znasz
ale o mnie mało wiesz
może wcale nie wiesz nic.
Jak spełnienie marzeń bierzesz mnie
czytasz jak wydruk rachunku życzeń,
potwierdzeń i zaprzeczeń
i przeczuć czego mógłbyś oczekiwać
I tak mnie będziesz wzdłuż i wszerz
porównywać niczym krawiec, szewc.
Zapisywać będziesz wyniki swych badań
podczas wspólnych śniadań
wśród notatek dotyczących bieżących zadań,
jak prawdziwy naukowiec
postanowisz jakiegoś sedna dociec.
Zrobisz wykres, może dwa
połączysz kropki i sprawdzisz
co to da.
Powstanie regularna krzywa,
ale nie wiesz czy ona nas zbliża.
Nic mi nie powiesz co ci z tego wychodzi,
patrząc jak nam kawy słodzisz
czy to blask słońca przez okna wchodzi,
czy deszcz z wiatrem smętnie zawodzi,
ciepły blask spojrzeń twoich mnie tylko obchodzi,
czuły uśmiech, pocałunek, dotyk dłoni. 
Czemu mówię ci to dziś?
Wczoraj nie miałeś odwagi by ze mną być
a jutro? może nasze jutro jest właśnie dziś.

[15-16.03.2022 ]

piątek, 4 marca 2022

ZANUĆ PIOSENKĘ

 

ZANUĆ PIOSENKĘ


Kanarku kanareczku mój zacznij pieśń
 rozświetl nią moją samotność,
 radością prostą wypełnij mój dzień
 bo gorzkich tęsknot mam już dość.
 Kanarku kanareczku niechaj twój śpiew
 nadzieję moją pokrzepi,
 niech z mego serca dzisiaj odsunie cień.
 Ach, kanareczku śpiewaj mi.

 O tej miłości co ciągle jej brak,
 o tym chłopaku co ruszył gdzieś w świat
 ty kanareczku rzuć piosnkę na wiatr
 niech mój chłopak usłyszy ją tam.
 Zanuć piosenkę, że świat ten to ja
 że to wyczytać się prosto z gwiazd da
 że bycie razem prawdziwy sens ma
 niech w to uwierzy jak ja.

 Kanarku kanareczku leć w jego ślad
 wyśpiewaj mu moją tęsknotę
 niech mnie odnajdzie w spokojnych swych snach
w powrotną drogę ruszy już.
 Kanarku kanareczku dodaj mu sił
 niech swoje pokona zwątpienia
 a gdy opadnie dróg gęsty kurz
 odnajdzie do mnie znowu szlak.
 
 I o miłości zaśpiewaj mu tam
 gdzie w samotności zdobywa swój świat,
 i o dziewczynie co sama tu trwa
 ale nadzieję wciąż ma.
 Zanuć mu piosnkę, niech czuje ją w snach
 niech ją zrozumie jak prośbę i znak
 że bycie razem jedyny sens ma
 niech w to uwierzy jak ja.

[ 04.03.2022 inspiracją ,,Kanari kanarini mou" ]