środa, 25 sierpnia 2021

ZŁOTY SŁOŃCA PROMMIEŃ

ZŁOTY SŁOŃCA PROMIEŃ



Gdy cicho śpisz koło mnie
a złoty słońca promień
chce pieścić twoje skronie
zamykam go w swe dłonie
by się dośnił twój sen spokojnie.
Nie pytaj mnie czy zawsze
będę w twe oczy patrzeć,
nie pytaj mnie dlaczego
nikt przecież nie wie tego
nie wiesz ty , nie wiem ja na pewno.
Zanim ten dzień nadejdzie 
w którym skończy się miłość
też zginą nam nadzieje
jakby tu ich  nigdy nie było,
to wtedy nic nie mów mi
choć w oczach łzy
weź moją dłoń ,
niech chwila ta
tak długo trwa
póki jeszcze nas  kocha .
Zanim nastanie ten czas
my mamy go, on ma nas.

[ 24.08.2021 ]

niedziela, 22 sierpnia 2021

ZACHWYT NAD LIPAMI

ZACHWYT NAD LIPAMI


Lubię lipy latem,
tak się otulić
dać omotać
ich cieniem,
zapachem,
zachwycać się 
misternym kwiatem,
sycić przyniesionym wiatrem
aromatem
brać z nim ślub,
stawać się ich bratem - swatem,
jednością, kosmicznym światem,
zachwycać pracą pszczół..
lubię lipy latem.

[?.07.-22.08.2021 ]

ZADZIWIA MNIE TO

 ZADZIWIA MNIE TO


Dziwne, że nie spotykam srok,
już chyba prawie rok
a pełno ich było co krok,
próżno też wypatruję, szukam
dawniej widywanego czasem kruka,
nie pokazuje się też przyjaciółka sójka,
czy to do niej dzięcioł swój telegram szyfrem o pień stuka?
I coraz mniej łąk
gdzie się z motylem w locie mija bąk
i gdzie jeszcze
do niedawna grały świerszcze
i sadzawek
pełnych żab i traszek,
skrzeku i kijanek.
Gdzieniegdzie splata się z nieśmiałym makiem
zuchwały rumianek
kiedy różowym rankiem
jutrzenka podnosi blade spojrzenie
spod rzęs firanek
w którym się dla świata odbija zdziwienie.

[22.08.2021]

sobota, 21 sierpnia 2021

ZATĘSKNISZ ?

 ZATĘSKNISZ ?


Zatęsknisz raz a może dwa,
świat przypadki takie zna,
wspomnisz raz na jakiś czas,
wspólnych chwil wyborny  smak.
Spakowany plecak ważnych spraw
bilet w garści do miejsc gdzie wiesz
że tam nie spotkasz mnie
coś cię gna, szepce wiatr, śpiesz się śpiesz,
dalszy ciąg , rozdział nowy za zakrętem jest.
Może być, że znajdziesz tam
pośród źródeł przejrzystych
jedną ze spadających właśnie gwiazd
tę, od marzeń twoich najskrytszych.
Wyruszasz więc w drogę,
w nową życia przygodę
na nieznanych ziemiach postawić swoją nogę,
rysujesz nowy życia plan
jeszcze pełen białych plam
lecz jedno wiesz, nie chcesz być już sam.
Zapukasz tu, zadzwonisz tam
zapełnisz realiami przestrzeni nowej kształt.
Zdobądź, dostań wszystko coś chciał.


[10-20.08.2021]


ZBYT SZYBKO PRZYSZŁA JESIEŃ

 ZBYT SZYBKO PRZYSZŁA JESIEŃ


Dużo snów pogmatwanych 
z każdym dniem 
przebudzam się
coraz bardziej niewyspany
nie rozpoznaję ścieżek dróg przedeptanych
każda chwila ma makijaż rozmazany
perspektywy szczerzą kły
każdy pomysł by to przetrwać
by to fatum oszukać
jest po prostu zły ...
A ty się na mnie zdenerwowałaś z rana
kochana moja ukochana
że zbyt głośno puściłem 
swoją ulubioną muzykę
że jak już czemu na słuchawki nie wrzuciłem
a przecież to nie są dźwięki swawolne i dzikie
i cię nimi nie obudziłem...
więc mi smutno, trochę przykro
że przez chwilę tobie było
aż tak bardzo niemiło
chociaż rozumiem
twoją inną niż moja wrażliwość
bardzo ją zawsze doceniam,szanuję,
a przekroczyłem granicę przez jakąś swoją bezsilność
nie będę pocieszać, że jutro będzie lepiej
może to po prostu zbyt szybko przyszła jesień.

[19 i 21.08.2021]


niedziela, 15 sierpnia 2021

ZANIOSŁO MNIE DZIŚ POD TWÓJ DOM

ZANIOSŁO MNIE DZIŚ POD TWÓJ DOM 

(Piotrkowi S)

Zaniosło mnie dziś pod twój dom
 jakoś tak odruchowo mi się  tam szło
 przecież od dawna się już nie umawiamy
 też wspólnych marzeń i planów nie mamy
 a światło słońca świeciło ostro
 ciśnienie spadało to znowu rosło
 by cię zobaczyć  do czoła podnosiłem dłoń
 opierając kciuk o skroń
 południowy skwar 
 chłodził lekki wiatr
 chociaż może też mu się nie chaciało wiać
 bo się zjawiał nie wiadomo skąd i znikał
 tam gdzie zazwyczaj kładzie swoją głowę spać
 cień się za nim snuł, leciutko przemykał 
 wsród pasma nad miasto nadciągających szarych chmur
 jakby się spodziewał, ze tamtędy spacerować może Bóg.
 Patrzę przez chwilkę bardzo krótką w twoje okno
chociaż zadzieram głowę wysoko
wiem, że cię raczej nie zobaczę , może, gdybyś stał za zasłoną,
 ale myślę czy być może teraz właśnie kocha się ktoś z tobą 
 czy łagodnie i z finezją czy z perwersją i na ostro,
 czy jest ci dobrze, czy o to ci szło?
 A może w któreś bliższe albo dalsze strony cię poniosło
 i wieczorem zamieścisz z wycieczki notatkę radosną?
Mam nadzieję że nie siedzisz w kącie i nie płaczesz,
że ktoś zawiódł, zdradził
a przecież miało być inaczej.

[ 14.08.2021 ]
 
 
 
 

sobota, 14 sierpnia 2021

ZATEM - ŻYJ ODWAŻNIEJ

ZATEM - ŻYJ ODWAŻNIEJ



Prawie codziennie o siedemnastej
coś cię na stację gna,
sentyment jakiś, dawne wspomnienie
sprzed wielu bardzo lat.
Puste perony i megafony
milczą uparcie tak,
przyjazd spóźniony, czy odwołany
a informacji brak,
więc już nie czekasz, szybko uciekasz
jakby cię gonił ktoś
w jeszcze świat cały słońcem skąpany
pod nosem nucąc coś.

Odważniej chciałbyś żyć,
na jawie spełniać sny,
ze szczęściem za pan brat
ruszać zdobywać świat,
odnaleźć w sobie to
co innym chciałbyś dać
być może inny ktoś 
da ci co chciałbyś brać.

A kiedy wracasz w domowe progi
gdzie bliski każdy kąt,
obmyślasz plany - byka za rogi
ryzyko wliczasz w koszt.
Tu serce twoje nie czuje trwogi,
tęsknota wzbiera w nim,
uczucie lęku nie ma tu wstępu,
to przystań dobrych chwil.
Przenosić góry więc znowu będziesz,
zdobędziesz szklany szczyt,
i nowe szczęście co dzień w prezencie
przyniesie nowy świt.

Odważnie zatem żyj,
nie zbywaj smutkem dni,
zmień swoje nie na tak,
przygody poznaj smak.
Od nowa napisz list,
na stację znowu przyjdź,
by nowa miłość twa
czule szepnęła : kocham.

[ 12-13.08.2021 inspiracja:  " O każdej porze słońce "]

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

ZOSTAĆ I BYĆ

ZOSTAĆ I BYĆ 



Ostro pod wiatr cię gna życia głód
dokoła wciąż zbyt wiele dróg
czy pójdziesz wprost, czy wybierzesz  skrót
znajdziesz się gdzie trzeba byś właśnie był.
Cóż tam uliczny kurz, czy gwiezdny pył,
odważnie bierz co ci daje los
nawet gdy głaszcze cię pod włos,
masz w oczach wciąż ten dawny blask
i ciągle cię wabi najdalsza dal,
zgiełk świata, tajemniczy przeznaczenia znak
wypatrzony pośród najodleglejszych gwiazd.
Jednocześnie dostrzegasz małpę, pumę, drzewo,
dookoła w tle rozpalone słońcem niebo
i pustyni piach w tym słońcu najgorętszy
co nie czyni cię szczęśliwszym ani mądrzejszym.
Coś skrywasz,
w swych myślach,
nie wiesz czy dziś
zostać i być
czy przeznaczenie jak Ariadny nić, 
czy szaleństwa nowego ratunkowe koło
w dłonie chwycić i w dal nieznaną iść
sukces i porażkę mierząc tylko sobą.
Odkryć chcesz znów
miłość ze snów
zatrzymać czas pośród jaśminów i bzów.
Odnaleźć chcesz
w miejscach ze zdjęć
radości ślad, szczęścia kształt, który w pamięci masz.
Ta chwila
płochliwa
w przypływach i odpływach fal
 gubi  ślad.

[ 08.08.2021 ]

sobota, 7 sierpnia 2021

ZA WCZEŚNIE? ZBYT NAGLE?

 ZA WCZEŚNIE? ZBYT NAGLE? 

Panu Kazimierzowi Kowalskiemu

Tak nagle i tak cicho
Jakieś licho podkusiło
ostatnią pieczęć
do całości brakującą część
tajemnicy twego
osobistego, intymnego
przeznaczenia
chociaż ktoś mówił, że go nie ma
przystawił los,
a może złamał bo i taki pojawił się głos
i przeleciał jak wiatr zamaszyście
chaotycznie 
zamigotał 
płomień świecy
i zgasł,
jeszcze kadr
z napisem koniec...
w brew pozorom nie dla sztubackiej hecy,
choć jeszcze wrażenie,
na oka mgnienie
że się tam jeszcze tli jakiś żar.
I już. Wieczny pielgrzym, wędrowiec.

Nie chichocze zazwyczaj złoślowe licho,
i ptaki odzywają się zdumiewająco cicho
ze zrozumieniem podając w eter smutną wieść
choć biją dzwony, przestrzeń ich tonów nie chce nieść,
jakby udawała, że nagle  nie jest od tego,
Anioły w niebiosach nie grają hymnu powitalnego
na ostatniej pięciolinii nut jeszcze nie ma
stwórcę sparaliżowała trema
lecz pod spodem ktoś dopisał da capo al fine
jakby próbował powstrzymywać ostatnią godzinę,
ktoś wyśpiewywał do-nie-ba-fa-sol-si- do
ale złamał się mu głos
i jął się tłumaczyć, że nie jego tonacja,
niech kompozytor zrobi z tym coś.
a po prawdzie bezsilność i frustracja, 
niezgoda i rozpacz głęboka i gęsta jak twój baryton-bas
i gorzka jak piołun, którego znowu trzeba wypić potężny chałst.
Pytania o sens tej sytuacji są nadaremne
życie ulotne chociaż bezcenne
świat czeka na wyjaśnienie
którego jednak nie będzie.
Status dzieła nieskończonego
otrzymały rozliczenia niebieskiego księgowego,
na liście gości świętego Piotra nie mogą
znaleźć Twego nazwiska i imienia
od pomyłki odżegnuje się jednakże Ziemia...
skąd więc ten pomysł na tę wiadomość
że już Ciebie pomiędzy nami nie ma ?
Autor nie dostanie za to Pulitzera .
I jak tu się teraz z tym wszystkim zwyczajnie pozbierać?
[ 06.08. 2021 ]



czwartek, 5 sierpnia 2021

ZNAJDŹ SPOKÓJ DUCHA

ZNAJDŹ SPOKÓJ DUCHA


Wiatr
już do snu ukołysał stary las
i w trawy spadł,
niech gra swe misteria -
pieśni, które potem niesie poprzez świat.

Świat
ma dla nas tyle szczęścia co i trosk,
los taki jest,
przed tobą dróg wiele
i nie wiodą zawsze tylko wprost,
więc cel też nie jeden
znajdziesz i osiągniesz albo nie.

Znasz
poczucie obowiązku i przygody smak
i trzymaj tak,
i spełniaj marzenia
choćby po to , żeby nowe dał ci czas
zatrzymaj wspomnienia
które ciągle zachowują swój bezcenny blask.

Znajdź
więc sposób by się wyzbyć myśli złych,
natrętnych zbyt
znad czoła cień smutku 
odgoń i pośród chaosu spokój ducha znajdź
i z czasem sam będziesz się wesoło z trosk swych  śmiać.

[04-05.08.2021]








niedziela, 1 sierpnia 2021

ZA TWOIM OKNEM ŚWIT MALUJE ZŁOTEM

 ZA TWOIM OKNEM ŚWIT MALUJE ZŁOTEM


Świt za twoim oknem 
maluje pejzaż złotem
a słońce rozpościera
 na ochłodę połacie cienia
marzysz przez chwilę,
 a myśli jak motyle,
pstrokate kokardki
delikatne jak mydlane bańki 
fruną pod niebo  na pierwsze randki
i spadają gdzieś w trawę
na żywota swego chwile ostatnie.
Dwie łyżki kawy sypiesz do kubka  i cukier
i się napawasz urodą tej chwili ,
za moment kawę wrzątkiem zalewasz,
w krąg się po kuchni roztacza zapach wanilii,
co będzie dalej pojęcia nie masz,
ruletkę życia w ruch wprawił krupier,
stalowa kuleczka  leci i brzęczy
oczekiwanie na wynik napięciem męczy,
a los ogłasza , że w pakiecie ma dla ciebie szanse nowe,
zresztą chętnie każdemu je szczodrą ręką da,
kiedy się tylko skusi w jakieś ryzyko z tym losem grać,
Tymbark ci ofiaruje kapsel z napisem love,
nektar wypijesz i to ci wyjdzie na samo zdrowie.

[ 29.07-01.08.2021 ]

Z KASZUBSKIM WZOREM FILIŻANKĘ BIORĘ

 Z KASZUBSKIM WZOREM FILIŻANKĘ BIORĘ


Bierzesz filiżankę z kaszubskim wzorem,
znów krąży przy tobie wiele różnych wspomnień,
na myśl przychodzi spotkany człowiek,
był tak powabny, zgrabny i śliczny 
jakby z kufra skrytych twoich marzeń najskrytszych,
ale żeby rzec słowo jedno czy drugie,
tak ci to nie wyszło, okazało się nagle za trudne,
on więc poszedł dalej drogą swoją zaraz,
a ty zostawszy, patrząc jak się oddala
w myślach orację do niego składasz,
bo gdy go jeszcze raz kiedyś spotkasz
to się być może już nie zawahasz.
Że nic dwa razy 
nie chce się zdarzyć
noblistki bądź co bądź, słowa 
za parawanem deja vu skrzętnie chowasz.
Sam się przed sobą tłumaczysz,
że osobowość i że charakter i sposób bycia,
poczucie humoru , to wszystko razem tak wiele znaczy,
jak kwestia papierosów palenia, alkoholu picia...
tylko jak się masz zamiar o tym przekonać,
gdy cię twój introwertyzm tak mocno trzyma w ramionach?

[29.07-01.08.2021 ]

ZE SŁÓW PŁOMIENNYCH

 ZE SŁÓW PŁOMIENNYCH




Ze słów płomiennych składasz dla mnie tkliwy wiersz,
sto róż czerwonych pięknych chciałbyś dziś mi dać,
mocno całować gdy się dzień położy spać,
w czułą pieszczotę zmienić każdy zwykły gest,
w tym pokoiku małym nikły lampy krąg,
intymny oczu twoich blask i dotyk rąk,
ust pocałunki zapierają w piersiach dech
twój wzrok bez pytań wie już, czego bardzo chcę
i chwila ta 
zabiera mnie do szczęścia bram.


[ 30.07-01.08.2021 ]