niedziela, 15 sierpnia 2021

ZANIOSŁO MNIE DZIŚ POD TWÓJ DOM

ZANIOSŁO MNIE DZIŚ POD TWÓJ DOM 

(Piotrkowi S)

Zaniosło mnie dziś pod twój dom
 jakoś tak odruchowo mi się  tam szło
 przecież od dawna się już nie umawiamy
 też wspólnych marzeń i planów nie mamy
 a światło słońca świeciło ostro
 ciśnienie spadało to znowu rosło
 by cię zobaczyć  do czoła podnosiłem dłoń
 opierając kciuk o skroń
 południowy skwar 
 chłodził lekki wiatr
 chociaż może też mu się nie chaciało wiać
 bo się zjawiał nie wiadomo skąd i znikał
 tam gdzie zazwyczaj kładzie swoją głowę spać
 cień się za nim snuł, leciutko przemykał 
 wsród pasma nad miasto nadciągających szarych chmur
 jakby się spodziewał, ze tamtędy spacerować może Bóg.
 Patrzę przez chwilkę bardzo krótką w twoje okno
chociaż zadzieram głowę wysoko
wiem, że cię raczej nie zobaczę , może, gdybyś stał za zasłoną,
 ale myślę czy być może teraz właśnie kocha się ktoś z tobą 
 czy łagodnie i z finezją czy z perwersją i na ostro,
 czy jest ci dobrze, czy o to ci szło?
 A może w któreś bliższe albo dalsze strony cię poniosło
 i wieczorem zamieścisz z wycieczki notatkę radosną?
Mam nadzieję że nie siedzisz w kącie i nie płaczesz,
że ktoś zawiódł, zdradził
a przecież miało być inaczej.

[ 14.08.2021 ]
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz