Dzień 236
Czwartkowy poranek
na głowie ze stokrotek ma wianek,
w powietrzu pachnącym jak rumianek
zasiał ciszę jak makiem,
a nie jest ani obłokiem ani ptakiem,
ani słońcem ani wiatrem,
zagląda przez tiule firanek,
budzi melodię na wstawanie,
szepcze do ucha, już pora , kochanie
sypie kawę do filiżanek,
ma w zanadrzu dla mnie
dzień pełen zwykłych niespodzianek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz