sobota, 4 marca 2023

Uranowa 19

 Uranowa 19


Tak cię to nie obchodzi, tak cię nudzi,
gdy opowieść swą zaczynam snuć
o tym gdzie byłem, czym żyłem
jakiego to kopa mi dało na dziś
i na kilka najbliższych nocy i dni.

Bagaż starych niedorzeczności
chcę sprezentować tobie z grzeczności
jak milion dobrych myśli na drogę
odmowę przyjmuję jako przestrogę
a nic więcej uczynić nie mogę.

Czy  z wrażenia na kolana padać
czy ze szczęścia pod niebo skakać,
czy się z tego tęgo śmiać, czy rzewnie płakać,
niedawno wstecz za siebie spojrzałem
tak niewiele z tego wszystkiego zrozumiałem
obawy jakie,  jakie nadzieje nie zapamiętałem.

Tak jesteś oderwany od pługa rzeczywistości,
że nie mogę brać serio słów twojej życzliwości,
zwłaszcza gdy spod jej mdłego pozoru się jawi
z trudem skrywana werbalna niechęć i nienawiść.

I jestem porzucony i odchodzę
znów z kimś nie jest mi po drodze,
z kolejnymi nadziejami się cicho rozwodzę,
kameralnie sezonowe patyków zaślubiny urządzę
koniunkcji Wenus i  Marsa zobaczyć nie zdążę
starej-nowej samotności ramiona i drzwi otworzę.
Bo chociaż optymistą bywasz na ogół
łatwo dopisałeś me imię do listy wrogów,
W dzienniku zapiszę - nic to, tak też jest dobrze.


[ 12-17.12.22 /
 26.02.23 / 01-04.03.23]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz