A tym czasem księżyc ...
A tym czasem księżyc nad miastem z morza
lśni na marcowym niebie jak moneta złota,
kładzie na zatoki spokojne fale swój blask
niby wstęgę
i licha leśne
zbudzone zbyt wcześnie
namawia na włóczęgę
zanim te plany zniweczy brzask
i prowokuje i zwodzi
bo chciałby z nimi po manowcach chodzić,
potem na tańce z wiatrem na plaży zaprosić,
a zaraz subtelnie cały w chmury się wtula i chowa
by po chwili przez dziurę w niebie
wdzięczną połowę siebie
wystawić na pokaz
i tak pośród obłoków autostradą nieba sunących i gwiazd
magiczne misterium jednej nocy odczynia,
z góry oglądając mojego na czekanie traconego czasu kadr
jakby to była wszystkiego wina i przyczyna.
A tym czasem, przez ten księżyc
wiem, że muszę się mym życiem cieszyć.
[ 08.03.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz