Mglisty poranek
Świt wątłe mgły w koronach wiesza drzew,
na szczytach śpiących wież
wstrzymuje ptaków śpiew i deszcz
co padać ciągle miałby chęć.
W dalekim tle świat ginie w świtu mgle
ja ten krajobraz na pamięć przecież znam,
co widuję w słońcu ciągle tam jest , trwa
pomimo, że kształt i barwy skrywa ta mgła.
Ja się pocieszam, że nie trzeba się bać
choć te chwile wygladają dziwnie jak w snach
bez początku i końca taki anonimowy kadr
bez codzienności realnych ram.
Przez tę mgłę niepokój jakiś w sercu mam
chociaż to taki zwiewny przejściowy stan,
że wszystko co wiem
i z czego składam swój świat
to tylko wielki pozór i cień
choć tego częścią jestem ja.
[ 12-15.02.2024 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz