Czekolada
Ja bardzo lubię czekoladę
bardziej gorzką niż mleczną
ale ty mnie nią karmisz jak afrodyzjakiem
(zawsze na to mogę liczyć gdy przychodzę na randkę)
z wiarą że nastąpi cud , serwujesz czekoladkę,
zamiast rozbudzić namiętność pieszczotą serdeczną
gest, spojrzenie, jakiś niuans, aluzyjka
to się zawsze opiera na uczynkach
niech nas ogarnie gry wstępnej degrengolada
jeśli chcesz utonąć ze mną w miłosnych szałach,
miej serce , patrzaj w serce ,
zróbmy ze sobą wszystko i jeszcze więcej
co uczynić w takiej chwili wypada
a tym czasem deserowa rejterada,
a ty tylko ta czekolada, a odmówić nie wypada,
częstując uparcie kostka za kostką
skądinąd wybornym przysmakiem
oczekujesz i sprawdzasz czy wzrosną
moje erotyczne moce
czy wystartują me gorące żądze
i wyuzdanym się nagle stanę kochankiem
więc podajesz mi kolejną czekoladkę
wierząc, że mnie to roznieca, podnieca
a ja wiem, że twój sposób na udaną sexrandkę
być może zdawał egzamin za każdym razem
to ja się twoim wielkim rozczarowaniem okażę
bo chociaż pożarłem ci całą czekoladę
spodziewanych satysfakcji tobie nie dałem.
Wybacz, że to na mnie tak nie działa,
że tak par exelance dałem nie dając ciała.
[ 16.02.2024 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz