poniedziałek, 12 stycznia 2026

Słowacki

 Słowacki


Jestem przy Słowackim czarno na białym,
który w tym momencie kart biografii
czas jakiś w Jerozolimie właśnie bawi
odnajdując w jej zakamarkach topografii
ślady mistyczne, echa biblijne i orientu znaki
a ja się przyglądam szalejącej zimie
jak niestrudzenie śniegami sypie 
gdy on wychwala okoliczne gaje, cyprysy
wspaniałe jak mu się dawniej śniły 
ja mam sosny i dęby na tle śnieżycy 
z bezsennością odliczam że już pierwsza
wśród ciszy zapadłej nagle wybiła godzina,                 a on się w liście do matki zwierza z wiersza
i z pejzaży które w swych strofach zatrzyma.

[ 11.01.2026 ]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz