Słońca będą miały twoje imię
Czy nie mogłoby zdarzyć się tak,
że los nam na spotkanie drugą szansę da?
Zobaczysz mnie znowu przypadkiem gdzieś
odwagi będzie dość, podejdziesz i zapytasz
chociaż nieco tremy będziesz mieć
a ja ci odpowiem: tak pamiętam tamten dzień...
pełen nieśmiałych i zuchwałych serca drżeń,
cokolwiek uznasz, że może to znaczyć
może to jeszcze w mych oczach zobaczysz,
bo rzecz jasna, oczywiście
od tamtego razu często o tobie myślę,
zapewnisz, że i tobie tamta chwila ciągle śni się,
lecz inaczej niż była, ubrana w obrazek taki:
bezpieczna, cicha, ciepła przestrzeń
słodko pachnąca rozgrzanym powietrzem,
zacisze wyłącznie dla nas jak z bajki,
do okoła rozrzucone podkoszulki i majtki,
bezwstyna nagość, pieszczoty, czułość i maki...
Wyznasz, że tak marzysz o mnie jawnie i skrycie,
przytulisz , złączysz mego z twoim serca bicie,
spalą nas rozkosze dotyków rąk,
spleceni ze sobą przetańczymy zbyt krótką noc
niewymownym blaskiem błyśnie wzrok
twym imieniem nazwanych słońc.
[ 17-30.04.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz