Wypadek wszelki
Na wypadek wszelki przestałeś mnie kochać
znudzony mną jak książką od pierwszego słowa
przebrnąłeś przez akapit zaczynając od nowa
w tym samym miejscu gubiąc sens jakby mowa
chińska to była w mandaryńskim narzeczu
i już nie byłeś moim łykiem tlenu w powietrzu.
Na wypadek wszelki przestałeś mnie kochać
nie chcesz spotkań i rozdartych scen rozstań
tylko piszesz lakoniczny w treści esemes
że jest kogoś kto nadał twemu życiu nowy sens
i to nie jestem ja choć co innego mówiłeś od lat
cóż począć, trudno , nie zawalił się od tego świat
Jak żyć gdy nie ma ciebie przy mnie,
gdy świat to ciągle mroczna noc?
jak żyć gdy znowu się nie umiem śmiać?
jak dać gdy nie ma już kto brać?
Jak żyć gdy jestem tylko cieniem?
Jak odzyskać utraconą moc?
Na wypadek wszelki i przez okoliczności zbieg
przestałeś po prostu kochać właśnie mnie.
Nie odradza twoich uczuć magia wspólnych miejsc
nie pomagają sfotografowane chwile naszych szczęść
na podwójnych kopiach setek wspólnych zdjęć
ty już inne szczęścia w innych miejscach pragniesz mieć.
Więc żyj choć dalej już beze mnie
więc żyj beze mnie jak najpiękniej
ja też tak będę żył bez ciebie
i może tak jest faktycznie lepiej.
[ 03.11/03.12.2024 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz