czwartek, 20 października 2022

Nie musisz odchodzić, zostać nie chcesz

 Nie musisz odchodzić, zostać nie chcesz 


Seks na plaży ci się marzy
a mnie to krępuje 
propozycję przesypuję
jak ten piasek co słońcem praży
a ty tak namiętnie patrzysz
jeszcze się opieram, protestuję
że bo trawka w pupkę kłuje
a ty już delikatnie całujesz,
i już tchu w piersi brakuje,
czuprynę mieżwisz, krocze masujesz,
masz cudownie uparte kocie oczy
a twój dotyk taki miły
kiedy mi do majtek wsuwasz palec 
trudno nie oszaleć
pozwalam by twe dłonie błądziły
jak przypływy i odpływy 
kołyszących niebo fal
a  wdzięki okowy porzuciły, 
to zwalniasz to przyspieszasz
zaplatam ramiona
wstydowi już się nie oddam
i uda byś był najbliżej jak się da
i skrzętnie ukrywam cię w mych szeptach
ty tak lubisz mój szept sączony do ucha
przez wąski przesmyk wchodzisz do nieba bram
zabierasz mnie ze sobą tam gdzie prowadzę ciebie ja 
przytulasz brzuch do brzucha
i oczy z rozkoszy przymykasz
rzęs cienie kładąc na twarz
językiem szukasz języka
gdy się fala z bryzgami pian
o pomostu pale rozbija
milionem kropel spada na piach
szczęściem wypełniasz świątynię po dach
przytulasz mocniej wargami dotykasz warg
łapczywie biorę ich smak
nic nie jest ważne ponad tę oczywistość,
świat wstrzymuje na chwilę swój bieg
widząc tę doskonale najbliższą bliskość
wiatr unosi krzyk białych mew...


[ 20.10.2022 ]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz