ZJAWISKOWA
Po deszczach przez noc
pośrod stokrotek, w rumiankach
pojawiła się nagle pieczarka,
jak gdyby nigdy nic
i słodko sobie śpi i śni,
aż się sosna roześmiała w głos,
podrzuciła jej życzliwie
do kapelusza trochę zielonych szpilek,
kilka szyszek w podszycie
by się czuła znakomicie,
uśmiechnął się poczciwie stary dąb
wykonawszy gałęziami efektowny skłon,
dostojnie ją pozdrowiła
długowłosa wierzba i jarzębina
cała w zmysłowych karminach.
Nawet pachnące jeszcze latem ostre trawy
szepczą kochana witamy, zapraszamy, nie ma sprawy.
Gdy swoją drogę słońce
rano roztropnie rozpocznie
otuli ją babiego lata kokonem
jak miękkim czułości welonem
by się poczuła bezpiecznie,
jeszcze ozdobi kropelkami rosy
by się w ich refleksach odbijały tęsknoty,
z których czasem powstają preteksty
do zwierzeń, intymnej rozmowy
i przy kawach snute nonsensy.
Tak niepozorna a jakże zjawiskowa
każdy jej ciekawy, każdy ją kocha,
każdy pragnie by go obdarzyła swoim spojrzeniem
od którego robi się jaśniej, ciepłej, piękniej.
[ 19-21.09.21 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz