sobota, 18 września 2021

Z SZAROŚCIĄ DO TWARZY

Z SZAROŚCIĄ DO TWARZY



 Dzień dziś pomalował swe usta szminką szarą
 szarymi pudrami podrasował twarz,
 pod nosem nucąc takiego mnie kochaj jakiego masz,
 i uśmiecha się nad łez swoich pełną miarką
 cokolwiek niewyraźnie, cokolwiek blado
 jak ja prezentując swoje oblicze niewyspane
 próbując palcami uładzić włosy rozczochrane,
 widać, że jemu wstawać też się nie chciało
 a tu nakręcić tę codzienności sprężynę by wypadało
 choć po stronie  chęci i zapału rażący deficyt i kary godne manko
 pomiędzy   Młynarskiego tak boleśnie 
 i dziś aktualną jak w makabrycznym czarnobiałym śnie
 jedną a drugą z przesłaniem i morałem balladką
 wypić poranną kawę z likierem i śmietanką 
 i w swoim dzienniku zapisać notatkę kredką jaskrawą
 wbrew wszelkim niechęciom i wewnętrznym marazmom,
 odśpiewać radość o poranku
 która być może raz jeszcze udzieli nam rabatu
 na przekór skłonności duszy ku krzywym i brzydkim wyrazom.
[ 18-9-2021]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz