niedziela, 3 maja 2020

ZASŁUCHANE MAGNOLIE

ZASŁUCHANE MAGNOLIE



Słowiki radośnie do brzasku zdzierały gardła

miłością rozbrzmiewała ta ich romantyczna serenada
a lekka nocna mgła tam się rozwiała , tu w trawy opadła,
Zachwycały się trelami tymi pod oknem magnolie śpiące
a leciutko w takt melodii nocy kwiaty swoje kołyszące 
Stokrotki od rana marzną i drżą na porannym wietrze
bo nienagrzene jest  jeszcze powietrze
a nie wiadomo kiedy się niebo przetrze
póki co w zielonej trawie złocą się mlecze.
Dzienne ptaki podjęły pieśni w niebogłosy
popijając z traw ździebeł i koniczyn liści krople rosy.
Krzątają się rozgwarzone ptaszyska,
w przelotach skrzydeł cień zostawiają na listkach
gdy  słońce wystawi zza chmur kawałek swego złotego pyska.
A może będzie padać deszcz? powała chmur jest bardzo niska.

[03.05.2020]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz