ZASŁUCHANE MAGNOLIE
miłością rozbrzmiewała ta ich romantyczna serenada
a lekka nocna mgła tam się rozwiała , tu w trawy opadła,
Zachwycały się trelami tymi pod oknem magnolie śpiące
a leciutko w takt melodii nocy kwiaty swoje kołyszące
Stokrotki od rana marzną i drżą na porannym wietrze
bo nienagrzene jest jeszcze powietrze
a nie wiadomo kiedy się niebo przetrze
póki co w zielonej trawie złocą się mlecze.
Dzienne ptaki podjęły pieśni w niebogłosy
popijając z traw ździebeł i koniczyn liści krople rosy.
Krzątają się rozgwarzone ptaszyska,
w przelotach skrzydeł cień zostawiają na listkach
gdy słońce wystawi zza chmur kawałek swego złotego pyska.
A może będzie padać deszcz? powała chmur jest bardzo niska.
[03.05.2020]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz