środa, 20 maja 2020

Z WYPRZEDZENIEM WYPOWIEDZENIE

Z WYPRZEDZENIEM WYPOWIEDZENIE



Może dla mnie, dla nas lepiej by było

gdybym starcił słuch
niepotrzebnych nie poszłaby lawina słów 
w niebezpiecznie niekontrolowany ruch,
Ale usłyszawszy  nie mogłem uwierzyć
że ty sam w to co do mnie mówisz możesz wierzyć...
to początek końca wyznaczyło.
Od ubiegłej środy albo czwartku
nie pojmuję twoich żartów
a od  poprzedniego poniedziałku 
w sensie twoich poważniejszych mów
straciłem orientację
tak jak kiedyś w obcym lesie
pamiętam taką sytuację
było późne lato albo wczesna jesień
i mieliśmy swoje dziesięciodniowe wakacje,
chciałeś mi pokazać w Śmiertnym Dębie włości swoje
gdyśmy byli zaliczyli pobieżnie Częstochowę.
Było słonecznie, gorąco. Ruszyliśmy na spacer
ja postanowiłem zdać domownikom króciutką relację
trochę także z myślą by  mieć już z głowy tę domową rozmowę.
Nie wiem, nie pamiętam czy zrobiliśmy kroków ze sto
chociaż dosyć dobrze i przyjemnie nam się szło
postanowiliśmy wracać, tam gdzie zostało 
przecież bądź co bądź na oścież  otworzone twoje auto.
Albo ogólnie tak wyszło bo skończył się po prawej stronie płot
W sumie nic prostszego - wystarczy tylko wykonać w tył zwrot.
Ale coś poszło na tym odcinku przechadzki  nie tak
bo przed nami rysował się całkiem obcy  szlak
raz po raz na ścieżce potykały nas powalone pnie
i po obu naszych stronach dominował  gęściejszy coraz bardziej las
no a tam gdzie miał być nasz biwak ciągle jeszcze nie ma nas
nie musiałem ukrywać ani przed tobą ani przed sobą
że to zgubienie się całkiem serio  zdenerwowało  mnie
ale udawałem, że trzymam  fason i nie pękam
lepszą minę to tej nieciekawej gry robiąc
przekonywałem ciebie i siebie, że są wakacje,
jesteśmy i ja i ty to przygody także muszą być,
ot tak banalnie uwzględnialem to uwikłanie w losu kombinacje,
no bo przecież jakoś z tego lasu musimy kiedyś w cywilizację wyjść.
A zapomniałem, że  przecież ty musisz znać te strony
stąd taki spokojny byłeś i sytuacją dyskretnie rozbawiony
więc dobrze, że udawałem, że nie jestem przerażony.
Może i nie byłem, a bardziej właśnie zdezorientowany.
Jak teraz twoimi słowami
taka nieznaczna  rysa na szkle pomiędzy nami.
Jakbym dostał w dowód miłości i przywiązania od ciebie
zniecierpliwione wypowiedzenie z wyprzedzeniem.
Trochę przeczuwam że bawisz się mną
a to niebezpieczne zabawy zazwyczaj są.

[ 20.05.2020 ]




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz