ZA USTERKI STOP PRZEPRASZAM STOP W PODPISIE SŁOŃCE
kiedy ono taką oto chandrę ma?
Płakać nad tym, czy się z tego serdecznie śmiać?
Właśnie wczoraj słońce na chmurach wywiesiło transparent wielki
pomimo, że to daleko i na wietrze drżały literki
dało się odczytać taki napis : mam zły dzień więc przepraszam za usterki,
mam chandrę, dręczą mnie wątpliwości i rozterki
do dyspozycji mam wieści tylko z trzeciej albo czwartej ręki
co jeszcze pogłębia udręki, frustracje i duszy mojej męki,
a nocne koszmary bezsensowne podsycają obawy i lęki.
Nie pomagają mi w tym smutku wiatru zwiewne piosenki,
nawet gdyby do tego ubrał te swoje sławne a śmieszne krótkie spodenki
i charakterystyczne nazbyt ozdobne do nich szelki,
ani radosne ptasząt tarantelki co wcale nie brzmią jak jazgot wielki,
ani też szum morza zamknięty w chłodnym sercu muszelki.
Wiem, to minie, może nawet zaraz albo jutro ale za to nie dam głowy czy ręki
więc dopiszę jeszcze na pochmurnym nieba muralu:
wracam za chwilę, nastąpi dalszy ciąg programu.
Teraz się jednak zasłonię, kwarantanną
otulę odrobiną nadziei i przechodzę na pracę zdalną.
Kto mi radę jakąś da
co mam zrobić ja
kiedy słońce splina ma ?
[ 14.05.2020 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz