ZAGŁASKANIA NA ŚMIERĆ-
NIE POTRAFIĘ TEGO CHCIEĆ
albo w internetowych czatach - pogadankach
na bliższe tematy w rozpoznawczej rozmowie zajawka
coś jak pytanie , albo zagadka
,,ale mi powiedz co lubisz tak najbardziej, najmocniej?"
i dla mnie jest to, chociaż z pozoru kwestia niewinna, a oczywista
na swój sposób i logiczna w pewnym sensie
a jednak coś jaby klatka - pułapka.
Chcąc odpowiedzieć najjaśniej i najprościej
nie wynajdując słowa - figowego listka
dam ci do ręki do arcydoskonałej zbrodni wyborne narzędzie
Gdy ci zgodnie z prawą szczerą, szczerze powiem
że lubię najbardziej dajmy na to by mnie głaskać
ale wstaw tu sobie dosłownie cokolwiek
to ty w myśl tego ujawnionego pragnienia
zagłaszczesz mnie najwspanialej a jednak na śmierć
w piekło męki się zmieni spełnianie marzenia
i nawet o to pretensji nie będę mógł mieć.
Od zawartego w pytaniu kluczyka - haczyka
nieco zatem w bok umykam
lecz odpowiedzi nie unikam
już mi alternatywna trochę przewrotna riposta świta
,, moja droga/mój drogi - jestem życia swojego artystą
i rajcuje mnie w nim nieomal prawie wszystko
to nie jestem typu sado/masochistą
to nie jestem typu sado/masochistą
chociaż czasem karkołomnie ochoczo rzucam się w to moje życie
choć ono samo często mocno bije
prosto w serce, to znów w skroń
ale zawsze potem poda swą przyjazną pomocną dłoń
i tak mnie oto zawsze ma w garsci
że już przestało mnie to martwić;
czasem pragnę czegoś jawnie albo skrycie
czasem powiem, ale nie wierzycie
choć ono samo często mocno bije
prosto w serce, to znów w skroń
ale zawsze potem poda swą przyjazną pomocną dłoń
i tak mnie oto zawsze ma w garsci
że już przestało mnie to martwić;
czasem pragnę czegoś jawnie albo skrycie
czasem powiem, ale nie wierzycie
więc spoglądam w herbaciane fusy do szklanki
albo podziwiam gwiazdy bezchmurną nocą
przyglądam się rysunkom chmur w biały dzień
romantycznej dali otwierającej całą przestrzeń
dla wszystkich marzeń oraz chceń
a także niekoniecznie pobożnych życzeń
albo podziwiam gwiazdy bezchmurną nocą
przyglądam się rysunkom chmur w biały dzień
romantycznej dali otwierającej całą przestrzeń
dla wszystkich marzeń oraz chceń
a także niekoniecznie pobożnych życzeń
skrobnę czasem piórem coś na połaci biełej kartki
co jest moim w życiu ulubionym fetyszem
popielcowe środy i tłuste czwartki,
patrzenie w oczy, dotyk dłoni, przytulenia, pocałunki,
intymny szept , szaleńswto nocy, łagodne poranki
uśmiech podany do kawy filiżanki.
popielcowe środy i tłuste czwartki,
patrzenie w oczy, dotyk dłoni, przytulenia, pocałunki,
intymny szept , szaleńswto nocy, łagodne poranki
uśmiech podany do kawy filiżanki.
[30.11.2019 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz