ZARAZ ZA MOMENT
wygładzam myśli by świadomie być teraz tu
i pragnę i się waham zaczynać wszystko znów
topografię marzeń nanoszę na rysunek możliwych dróg.
Świt szybko przeszedł przedpokojem dnia w poranek
porzucił wszystko co zna spontanicznie jak znudzony kochanek
w południe znalazł zapomniany przesiadkowy przystanek
przypomniał tu sobie smak jazd bez trzymanek
wieczorem zrozumiał, że dziś ani jeszcze świeczka ani już ogarek.
[15.11.2019]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz