Z niedzieli na poniedziałek
Śnił mi się sen mroczny bez słońca
korytarz bez początku i bez końca
w nim szereg nieoznaczonych drzwi
jednakowych jak w kalendarzu dni,
co trochę peszy i intryguje jak debiutanta w burdelu,
zaraz za progiem przedpokoik jak w hotelu
półka na kapelusz, wieszak na palto, i lustro,
poza tym wszędzie niedorzecznie pusto,
ściany pomalowane na biało
staniwią aranzację pomieszczenia całą
poza nowocześnie ledową lampą,
czy w tych irracjonalnych dekoracjach
zaistnieć może jakakolwiek międzyludzka relacja?
Możliwe że tak bo ją tworzy zupełnie innego rodzaju inspiracja.
Na drzwiach informacja zwana potocznie obsługi instrukcją
w punktach ujęta lapidarnie rzeczowo
w kilku językach by było światowo
telefonu do recepcji brak
bo i tak nie ma w niej personelu
Pisz na Berdyczów, przyjacielu.
I czego się zresztą spodziewać po dziwnych snach....
istnieje przepowiednia , że za którymiś z tych drzwi
cały jak ze snu jesteś dla mnie ty,
bo gdy ty już imię moje i adres mój znasz
los postanowił, że teraz ciebie muszę znaleźć sam
jednak za każdymi drzwiami
jest ktoś przepełniony marzeniami
kto też wyciągnął swój dobry los
że już teraz w jego życiu zjawi się ktoś
i on myśli że to ja
przynajmniej taką nadzieję ma
a los po cichutku z nas obu sobie drwi
tylko on już dziś wie, że to nie my,
a my się też z czasem o tym przekonamy
jeszcze potrwamy ze sobą zakłopotani
bo może za następnymi drzwiami...
a może trzeba ignorować chichot losu
bo oprócz nas nie ma tu innych osób
a co jeśli nie
i kto to wie?
i tak się miotamy, mijamy
od poczekalni do przymierzalni
przeczuciami ponaglani
lub ich brakiem wstrzymywani
bo się nie sprawdza żadna taktyka
a w każdym pokoju jakąś rolę sobie trzeba wybrać
tu pierwsza próba
jeszcze nie w kostiumach
lecz przecież nic na niby, zegar tyka
od listopada do października
chociaż nic z tego nie wynika
oprócz tego że starzeje się metryka
co już czasem ktoś mi wytyka.
Za oknem ranek zbudzony krakaniem wron
a ten sen nieprzydatny przeznaczam na złom
[ 10.09.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz