Kwiat z ogrodu fantasmagorii
I tak znów przyszła jesień,
osnuta babim latem dary swoje niesie,
że po drodze trochę nudzi się ,
z hukiem żołędzie strąca z drzew.
Umawiam się na spacer i kawę
a czy w ogóle przyjdziesz, to ciekawe
gdy szczegóły uzgodnione
myślę sobie: co ja robię?!
przecież to w sumie obcy człowiek
może ma pstro w głowie
pospolitym jest draniem może,
zatem nim ożenione nadzieje z obawami złożę
do snu z wszystkimi mojego ja odcieniami
napiszę, przepraszam, nie przyjdę i się nie spotkamy,
a może wycofasz się bez podania powodu ty,
przecież, że jestem ci obcy, też będzie twoje mącić sny.
Ale nie zrobiłem tego ja tobie ani ty mnie,
zostawiamy sprawę biegowi niech dzieje się co chce
z wiarą, nadzieją i otuchą, że nie będzie źle.
Ale mimo, że już jesień
będzie stanowczo za wcześnie
aby gwiazd życzliwych spojrzeń
na nas szukać na rozkołysanym
kosmicznym tańcem niebie
nie pokochasz ty mnie ani ja ciebie
chociaż spraw kilka ważnych poroztrząsamy
w rozmowach dla nas w tej chwili ważnych
na swój szczególny potoczny sposób
dwóch zupełnie obcych sobie osób...
[ 23-25.09.2023 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz