ZE SOBĄ ZA PAN BRAT
Z oszczędnością gestów,
pełną gamą swoich barw,
tchnień wiatrów i szelestów
gdzieś pośród liści i traw
smugami słońca i mgłą
i deszczu srebrną strugą
preludia i walce gra
szukając trafnych tekstów
jak biało czarnych fresków
nokturny i marsze gra.
Że październik skończył się,
jesień przeszła znów przez sień
i znów trzeba cofnąć czas
wziąć złudzenie, że się go więcej ma.
Słońce wydłuży znów swój krok
mniej nam swego ciepła da,
szybciej już zapadnie zmrok
w spadłych liściach przemijania znak.
W pieśniach deszczu smutek drży,
a na twarzy srebrne łzy
smutek je za siostry ma
a ty ciągle jesteś sam
choć ze sobą za pan brat.
[31.10-01.11.2021]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz