Z ASEM W RĘKAWIE
Czuję się jak wszystkiemu winny
oglądany przez weneckie szyby
w kilku słowach życia sens
synteza czasu i miejsc
a ty wszystko chcesz mieć
Teraz.
Nie za chwilę, nie jutro lecz teraz,
bo innego czasu po prostu nie ma
jutrzejsze teraz
będzie dotyczyć nie nas
bo teraz
to rozpalona losu podnieta
co się do nas przytula jak szepty echa
do kory od rosy wilgotnego drzewa
albo od deszczu
która przyszła aż tu
na skraj snu
by skrzydeł dodać mu
gdy przygasa przy budzącym się dniu .
Ale twoje teraz
presję wywiera
chcąc łączyć pokolenia
a zbyt bardzo onieśmiela,
rozdziera marzenia,
szkicuje labirynty spełnienia,
rozbudza pragnienia,
jest nagłe i uparte
staje ością w gardle
z wątpliwości odarte.
Jest oczywiste i nagusieńkie
a przez to kuszące, powabne,
I ciągle wyciągające rękę,
ale dlaczego tak gwałtownie pragnie?
Do tego co zostanie na potem
z miejsca traci ochotę
bo to koliduje z jego polotem,
nie zgrywa się z jego fantazji kolorem
Teraz wszystkiego natychmiast żąda
wstecz się nie ogląda
pewne siebie niemądrze
czasem widziane z bliska
wygląda jak iskra
która rozbłyska
w ciemności jądrze.
Gra z asem w rękawie,
w perskie oko o pióro pawie
przy mocnej czarnej kawie
przed śniadaniem
choć zapewnia,
bez powiek mrużenia,
że jest tym czego się chce
warto wiedzieć, że jego drugie imię to blef.
Ale z drugiej strony, bywają sytuacje,
gdy pojawia się jakieś teraz
że po prostu nie ma na co czekać
trzeba brać za rogi, a kto ma rację
potem okazuje się nieważne.
[ 25-26.11.2021 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz