ZANIM OSTATECZNIE ...
Zastanawiają mnie pytania poety proste dwa :
"Gdzie się podział mistrz nastroju? "
i "Dlaczego radość jest ze szkła ?"
ale brak odpowiedzi nie budzi niepokoju,
tylko, że gdzieś rozpierzchły się szczęśliwe pocałunki,
już cię pożegnał smutny zgrzyt za plecami zamykanej furtki,
jeszcze widzę jak odchodzisz
nie przyspieszasz kroku i nie zwalniasz
jeszcze łatwo liczę twoje kroki
nie odwrócisz się, nie pomachasz
zanim ostatecznie odbierze mi ciebie ulicy zakręt,
a zostanie mi z tego wypełniony pustką po tobie przestrzeni fragment.
Bezczelna ta pustka
zaglądać tu będzie o świcie jak pobudka
i położy na mych ustach swoje chętne usta,
roziskrzone swoim triumfem spojrzenia
porozwiesza na codzienności firankach
jak w ramionach kochanka
by się mój zgaszony wzrok przeglądał w nich jak w lustrach,
bym się przekonał, że po ich drugiej stronie niczego nie ma.
I zajrzy tu do mnie późnym wieczorem
z nadzieją, że ją pomylę z zabłąkanym Amorem,
jeszcze mi błyśnie nikłym światłem nad stołem
i będzie trwać przy swoim tak bezgranicznie uparta
i nie przyjmie do wiadomości, że jest persona non grata.
[ 09.11.2021 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz