ZGUBIŁEŚ JEDYNY KLUCZ
[ Z greckiego śpiewnika "Mono si su panda"]
liczy łzy ballada
moknie w deszczu i drży
Jedna kropla spadła
w pustą toń zwierciadła
sama przegląda się w nim
Ginie gdzieś bez sensu
szuka czegoś gdzieś
ze snu marginesu
pisze przemokły wiersz.
Mgła, za oknem pada
liczy łzy ballada
moknie na deszczu i drży
Potem gdzieś przysiada
w parku mokra ławka
moknie w deszcz i lśni.
W dłoń gitarę bierze
struny brzęczą deszczem
sama wygląda jak deszcz.
Ginie gdzieś w tym deszczu,
szuka swoich miejsc
z sensu marginesu
pisze przemokły list.
Mgła, za oknem pada
zmokła w deszczu ballada
zmokła w deszczu, zmarzła i drży.
Gdy zrozumiesz wszystko
prawdy będziesz blisko
poczujesz jej smak
Nim spostrzeżesz jednak
będzie bez znaczenia
suma radości i trosk.
Zginiesz gdzieś bez sensu
w jakimś obcym miejscu
nie dasz szansy szczęściu
które przecież jest tuż
sam zostaniesz znowu
przed bramą ogrodu
ale zgubiłeś jedyny klucz.
Monotonia czekań
wita cię z daleka,
wita cię jak brat
Poprzez mgły nie widać
że zaczyna świtać
że się przejaśnia świat.
[ 24.06.2020 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz