wtorek, 9 czerwca 2020

ZAŁAMANIE POGODY

ZAŁAMANIE  POGODY 



Żółkną już nieubłaganie 

zawilców liście w lesie
być może, przez pogody załamanie,
albo dlatego, że się nocą od zatoki chłodem plecie
rozmowa księżyca z gwiazdami
jak  na trzepaku, do góry nogami 
jak niekiedy na opak między  nami
gdy trzepoczesz zalotnie rzęsami
i zaczepiasz stokrotki w trwie warkoczami.
Giną powoli wiosny ślady , 
nie ma na to żadnej rady
zapachem wiatr wieść tę ze świata niesie 
deszcz przepowiada trawom, drzewom,ptakom
że nadchodzi lato , nadchodzi lato
ktokolwiek cokolwiek by chciał powiedzieć na to
nadchodzi lato po rocznej poniewierce
podczas której rozdawało swoje serce
trochę wiośnie, która go nie chce
trochę jesieni, która do niego niezrozumiałe androny szepce
i trochę zimie, która boi się wziąć je w zmarznięte ręce
że od tego natychmiast przeminie,zginie
i jak świat będzie trwać bez zimy w zimie?
Zatem idzie do nas  lato
pełną gębą, na bogato.
Rozdaje całusy przydrożnym kwiatom
puch dmuchawcom zdmuchuje
stroi skrzypce świerszczom
na burz letnich gwałtowne wyładowania błyskawice kumuluje,
gdzieś rozkręci małą trąbę powietrzną
w porachunkach gdzies ponad tęczą
przekroczy zasady zwane obroną konieczną
stanie na czele zdarzeń pośrednich i ekstremalnych
osiągnie wysoką średnią stanów przewidywalnych
potem z miną niewinną, jakgdyby nigdy nic
zanuci przekornie, a słońce sobie lśni
i być może komuś spełni sny.

[ 8-9.06.2020 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz