ZAŁAMANIE POGODY
zawilców liście w lesie
być może, przez pogody załamanie,
albo dlatego, że się nocą od zatoki chłodem plecie
rozmowa księżyca z gwiazdami
jak na trzepaku, do góry nogami
jak niekiedy na opak między nami
gdy trzepoczesz zalotnie rzęsami
i zaczepiasz stokrotki w trwie warkoczami.
Giną powoli wiosny ślady ,
nie ma na to żadnej rady
zapachem wiatr wieść tę ze świata niesie
deszcz przepowiada trawom, drzewom,ptakom
że nadchodzi lato , nadchodzi lato
ktokolwiek cokolwiek by chciał powiedzieć na to
nadchodzi lato po rocznej poniewierce
podczas której rozdawało swoje serce
trochę wiośnie, która go nie chce
trochę jesieni, która do niego niezrozumiałe androny szepce
i trochę zimie, która boi się wziąć je w zmarznięte ręce
że od tego natychmiast przeminie,zginie
i jak świat będzie trwać bez zimy w zimie?
Zatem idzie do nas lato
pełną gębą, na bogato.
Rozdaje całusy przydrożnym kwiatom
puch dmuchawcom zdmuchuje
stroi skrzypce świerszczom
na burz letnich gwałtowne wyładowania błyskawice kumuluje,
gdzieś rozkręci małą trąbę powietrzną
w porachunkach gdzies ponad tęczą
przekroczy zasady zwane obroną konieczną
stanie na czele zdarzeń pośrednich i ekstremalnych
osiągnie wysoką średnią stanów przewidywalnych
potem z miną niewinną, jakgdyby nigdy nic
zanuci przekornie, a słońce sobie lśni
i być może komuś spełni sny.
[ 8-9.06.2020 ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz