niedziela, 2 marca 2025

Od liryki do patosu

Od liryki do patosu



Przeglądam prześlicznych poezji liryki
tak czarują Przybosie, Leśmiany,  Asnyki,
zaczytuję się bez utraty czasu poczucia winy
gdy na pokuszenie wodzą Norwidy,Tetmajery i Tuwimy.
Od Barańczaka, przez Brylla do Leca
ach jakże kartek szelest szalenie podnieca
zwłaszcza, że między wierszami czytać trzeba
niekiedy także Pieczyńskiego i Sztaudyngera
a wtedy milczą usta a śpiewa dusza 
pieśniami Orfeusza
bo Prometeusz boskiego światła snop rzuca,
gdy z labiryntu nić Ariadny wyprowadza Tezeusza,
by utonąć jak Jasnorzewska w pocałunkach 
ale nic dwa razy ufnie powtarzam za Szymborską,
i przemijanie odmieniam za Poświatowską ,
będąc pewnym, że przesłanie to zapamiętam
że można pisać  lepiej , co przekazał światu Jan Brzechwa.
Liryki poezji prześlicznych przeglądam
gdy mnie fascynuje Białoszewski i Przybora,
Gałczyńskiego trochę szkoda,
gdy myślę , że nie nosił parasola
kiedy krople deszczu dookoła
szumnie grały mu tremola na bemolach
gdy się przechadzał po Mokotowskich Polach,
czekając aż nadjedzie zamówiona
prosto z Krakowa
Zaczarowana dorożka.
A czasem coś mnie gna do Żeleńskiego Boy'a 
do jego nadal życiem skarżącego słowa 
i do prawd które wcale nie bledną
i do konceptów którymi fechtował hrabia Fredro
Dość często wracają do mej uwagi łaski 
Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki 
Wielka improwizacja i liryk lozański
w pamięci odwiedzam step akermański
choć nikt tam pośród burzanów nie woła 
czy to pełnia czy sierp księżyca wąski
tylko w testamencie zawarta bolesna wola 
jak nieśmiertelnik wciąż wisi na szyi Polski.
A w barze ,,Pod zdechłym psem" 
szaro niebieski Broniewskiego cień 
zanim z podłogi podźwignie go nowy dzień
przegrywa ze swoim czartem małego szlema
a pamięć o tych których przestała już nosić ziemia
przechadza się wąskimi ścieżkami od imienia do imienia
i ocala od zapomnienia
tych którym z głowami na karabinach 
twarde sny przyszło śnić 
jak Baczyński Kamil Krzyś
albo czwórkami do nieba iść 
więc i my palimy tej ofierze wieczny znicz.




[ 28.02-01/02.03.2025 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz