poniedziałek, 17 marca 2025

Dziki w mojej okolicy

 Dziki w mojej okolicy



Przez moje osiedle przebiega wędrowny szlak
dziczych ojców, dziczych pociech i ich mam 
i to wcale ani zabawne ani urocze nie jest,
zanim je widać
to niekiedy słychać 
niby ostrzeżenie i do ostrożności pretekst 
ich charakterystyczny szelest
pośród suchych liści co udają ostępy i knieje,
bo one tutaj poczynają sobie coraz śmielej,
coraz mniej płochliwy jest ten dziczy ród
kto posadził kwiatki w trawie ten ma plony szkód
zwłaszcza, że korzystają tutaj z żerowisk
jak z baru zaopatrzonego pod dziczy pysk
a przeróżnych dobrodziejstw im nie brak,
a człowiekowi są te wizyty bardzo nie w smak.
Często widzę jak ze zwinną gracją biorą każdy płot
no prawie tak wdzięcznie jak dachowy kot.
Już się na nie niejeden spacerowicz nadział
i czasem szedł prosto w zaparte a niech tam,
a czasem szukał innej drogi i zawracał
żeby zdrowia nie narazić na szwank.

[ 17.03.2025 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz