Coś się stało
Coś się stało
Król Karo
z twarzą bladą
i bezradną
z konwaliami
ze wstążkami
winą całą
ciebie zabił.
Wczesne rano
nad Loarą
widzę panią
zatroskaną
chcąc zbyt bardzo
nie być maczo
wbrew zasadom
służę radą
żeby kawą
plastrem, łatką
z bożą łaską
troskę każdą
przełknąć gładko
potem w miasto
życia trasą
ruszyć śmialo
pójść na całość
by co rano
teraz łatwo
mniej bolało.
[30.03.2025]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz