niedziela, 21 kwietnia 2024

Świata większy kawałek

 Świata większy kawałek 


Świata kawałek większy
widzę przez okno pociągu 
który się jakoś wcale nie śpieszy
do celu i czas swym biegiem nie czyni przeciągu
spokojnie patrzę na mijane krajobrazy
gdy się niebo zaciąga zachodu karminową pomadką
stukot kół na torach zagłusza wyrazy
zdań które prześladują przesłaniem tajemnicą zagadką
nie muszę teraz rozumieć wiedzieć znać
wybierać dróg kiedy gasną drogowskazy z gwiazd,
tylko otulę się w pieśni by się nie bać
że świat większy kawałek siebie chce mi dać.



[ 20.04.2024 ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz