Biedronka馃悶
Jak Chmielewska w lochu zamku nad Loar膮
szyde艂kiem ma艂ym z nadziej膮 i wiar膮
dr膮偶y艂a korytarz w wapiennej skale
i drog臋 ku swojej wolno艣ci tak ja wytrwale
w pok艂adach swej niepami臋ci szukam, wierc臋
偶eby wr贸ci膰 w to jedno zapomniane miejsce,
gdzie si臋 rozszczepi艂o moje szcz臋艣cie
na s艂onecznej 偶ycia mego 艣cie偶ce
bo tu gdzie teraz ci膮gle sobie jestem
miewa moje szcz臋艣cie gorzkawy smak
bywaj膮 rado艣ci kruche a wielki jest strach
kt贸ry patrzy na mnie wielkimi oczami co dnia
zgubi艂em wiar臋 w siebie i nie wiem sk膮d bra膰
na 偶ycie dobr膮 si艂臋 i bezwarunkowo dobr膮 moc
by spokojnie i rado艣nie chwyta膰 los
na skraju kraw臋dzi gdzie dzie艅 ca艂uje noc
prosz膮c j膮 do szalonego ta艅ca - w 偶ycia kr膮g.
Widzia艂em wczoraj wieczorem biedronk臋
spaceruj膮c膮 sobie nie艣piesznie po domofonie,
grzecznie uprzejmie zapyta艂em : pani do mnie?
Pokaza艂a mi skrzyd艂a policzy艂em ile ma kropek
wcisn膮艂em z t膮 cyfr膮 niewielki klawisz
i otworzy艂y si臋 drzwi za kt贸rymi by艂 afisz
powitalny a na nim s艂owa: "ty zawsze trafisz
w swym 偶yciu gdzie chcesz, gdzie trzeba,
tylko cz臋艣ciej 偶yciem swoim si臋 ciesz,
taki jego w ko艅cu prosty sens".
I odfrun臋艂a biedronka do nieba po kawa艂ek chleba.
[ 09.02./ 04-05.04.2024 ]
Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz